...

Marcin Kokoszka Go BIG or Go HOME

Pozew zbiorowy w sprawach frankowych. Dowiedz się, co sądzą o nich radcy prawni!

Pozew zbiorowy brzmi jak najtańsza i najprostsza droga: jedna sprawa zamiast setek, koszt kancelarii dzielony na wszystkich. Radca prawny Monika Świderska tłumaczy, dlaczego jej kancelaria takich spraw nie prowadzi.

Przeczytaj to najpierw. Poniżej jest zapis rozmowy sprzed lat, z serii „Aspekty prawne w życiu prywatnym i biznesie”. Stan prawny, przepisy o postępowaniu grupowym i orzecznictwo w sprawach frankowych zmieniały się od tamtego czasu wielokrotnie. Traktuj ten tekst jako opis procedury i doświadczeń kancelarii z tamtego okresu, a nie jako poradę dla konkretnej umowy. Zanim wybierzesz drogę dla swojej sprawy, sprawdź aktualny stan prawny u prawnika, który zna jej szczegóły.

Jeżeli wolisz obejrzeć:

Pozew zbiorowy w sprawach frankowych

Jeżeli wolisz posłuchać:

Nazywam się Monika Świderska i jestem radcą prawnym w kancelarii prawnej eMediator Legal Bratek Kokoszka Świderska z siedzibą w Gliwicach. Chciałabym przedstawić problematykę tak zwanych pozwów zbiorowych.

Skąd w ogóle to pytanie

Osoby, które jeszcze nie zdecydowały się na postępowanie sądowe, coraz częściej pytały, czy iść ze swoją sprawą do sądu. Motywował je przede wszystkim dalszy wzrost kursu franka szwajcarskiego.

Zaraz potem rodziło się drugie pytanie: jak to postępowanie wszcząć i czy tańsze oraz szybsze nie byłoby postępowanie grupowe.

W obowiązującym porządku prawnym możliwość wszczęcia postępowania grupowego istnieje również w sprawach frankowych. Ilość spraw indywidualnych, która trafia do sądów, jest bardzo duża — na jednego sędziego w Sądzie Okręgowym w Warszawie w Wydziale Frankowym trafiało nawet 500 spraw, co samo w sobie wpływa na długość postępowania.

Do tego dochodziło pozywanie kredytobiorców przez banki o tak zwane bezumowne korzystanie z kapitału i odsetki z tym związane. To również wpływa na bieg całego postępowania i na wyznaczanie terminów rozpraw.

Jak wygląda procedura pozwu grupowego

Postępowanie grupowe jest możliwe, ale jest bardzo sformalizowane. Mimo nowelizacji te wymogi formalne pozew zbiorowy nadal musi spełniać. Kolejność jest następująca:

  • osoby, które chcą wejść w postępowanie grupowe, składają oświadczenie o wyrażeniu zgody na objęcie tym postępowaniem;
  • spośród siebie wyznaczają reprezentanta grupy — może nim być członek grupy albo miejski rzecznik praw konsumenta, o ile wyrazi na to zgodę;
  • pozew trafia do sądu, a sąd bada, czy w danej sprawie wszczęcie postępowania grupowego jest w ogóle możliwe;
  • jeżeli jest, sąd wydaje zarządzenie o ogłoszeniu postępowania grupowego i zakreśla czas, w którym mogą dołączyć kolejne osoby;
  • po upływie tego czasu sąd znowu pochyla się nad pozwem i bada, czy wszyscy zrzeszeni spełniają przesłanki ustawowe;
  • jeżeli spełniają, sąd wydaje postanowienie o utworzeniu grupy.

Od tego momentu sprawa jest zamknięta. Nikt nowy się nie dopisze, a nikt z tych, którzy już są w procesie, z niego nie wyjdzie. Dopiero teraz sąd zaczyna procedować nad pozwem pod względem merytorycznym.

Są też warunki wejściowe. Na takie postępowanie musi zgodzić się co najmniej 10 osób — to jeden z wymogów. Drugi jest taki, że podstawa faktyczna musi być dla wszystkich członków grupy jednakowa albo taka sama, a roszczenie trzeba sformułować jednego rodzaju dla wszystkich.

Dlaczego te sprawy się wloką

W sądach jest kilka spraw objętych postępowaniem grupowym. Trwają bardzo długo. Jedno z takich postępowań trwało wtedy już 6 lat i końca nie było widać — o orzeczeniu w pierwszej instancji nawet nie mówiąc.

Powód jest prozaiczny i wynika z arytmetyki pracy sędziego. Sędzia, który dostaje postępowanie z 200-300, a nawet paroma tysiącami osób, ma to policzone jako jedną sprawę — niezależnie od ilości materiałów zgromadzonych w aktach, od tego, ilu członków grupy trzeba przesłuchać i ile postanowień dowodowych wydać.

Odkłada więc taką sprawę na boczny tor i zajmuje się innymi. To, że trafiło do niego postępowanie grupowe, nie powoduje, że jest wyjęty z rozpoznawania pozostałych spraw. Wręcz przeciwnie — trafiają do niego normalne sprawy, czasami dłuższe i bardziej skomplikowane, nad którymi też musi się pochylić.

Do tego dochodzi kruchość samej konstrukcji. Ktoś może nie odebrać poczty. Ktoś może nie przyjechać na wyznaczony termin rozprawy. Może się zdarzyć, że jeden z kredytobiorców zmarł — i wtedy całe postępowanie grupowe zawiesza się do czasu rozwikłania jednego postępowania spadkowego, mimo że osób w tym postępowaniu jest wiele.

Tańsze bywa, ale nie zawsze

Postępowania grupowe mogą, ale oczywiście nie muszą być tańsze od indywidualnych. Zazwyczaj koszt prowadzenia sprawy przez kancelarię dzieli się na liczbę osób przystępujących do grupy. Nie zawsze się tak dzieje.

Kuszące jest co innego i tu jest sedno problemu. W pozwie zbiorowym w ogóle nie można formułować roszczeń pieniężnych na rzecz konkretnej osoby. Każdy wziął inny kredyt, każda wysokość kredytu jest inna i każdy ma inne roszczenie pieniężne.

Wyrok, który po wielu latach może zapaść, stwierdzi więc jedynie tyle, że umowa jest nieważna i że członkom grupy przysługuje roszczenie pieniężne. Nigdy nie rozstrzygnie o należności przysługującej danemu kredytobiorcy.

W praktyce oznacza to, że po zakończeniu sprawy grupowej i tak trzeba wytoczyć osobne postępowanie indywidualne o to świadczenie. Czyli druga sprawa, drugie lata, drugie koszty.

Dlaczego nie polecamy

Sam pomysł jest dobry. Fajnie, że ustawodawca trochę odformalizował postępowanie grupowe i dostosował je do realiów polskiego ustawodawstwa.

Natomiast przed nami jeszcze trochę drogi, aby te postępowania opłacały się również w sprawach frankowych. Dobre rozwiązanie, tylko nie w tych sprawach.

Nasza kancelaria nie prowadzi postępowań grupowych. Prowadzimy wyłącznie postępowania indywidualne, dlatego że na tamtym etapie pozwy zbiorowe nie miały tu racji bytu.

Jeżeli zastanawiasz się nad drogą dla siebie, sprawdź też, jak wygląda mediacja w sprawach frankowych oraz co się dzieje po prawomocnym rozstrzygnięciu — o tym jest Kredyt frankowy. Najczęstsze pytania frankowiczów! Część 3. O tym, ile trwa sprawa w sądzie i czy trzeba stawiać się na rozprawie, opowiada druga część tej rozmowy dla frankowiczów.

Z ofertą kancelarii i jej wpisami o sprawach frankowych zapoznasz się tutaj: emediatorlegal.pl.

Zanim wybierzesz drogę, policz całość

Sprawa indywidualna, grupowa albo ugoda — każda z tych dróg inaczej rozkłada koszty i czas. A kredyt frankowy rzadko jest jedynym zobowiązaniem w domu.

Jeżeli potrzebujesz poukładać wszystkie zobowiązania z kimś z zewnątrz, zanim podejmiesz decyzję: Doradztwo oddłużeniowe.

Zostaw komentarz

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.