Pytania frankowiczów. Ile kosztuje wniesienie i prowadzenie sprawy w sądzie? Od czego zależy ocena szans? Czy moja umowa kwalifikuje się do prowadzenia sprawy w sądzie?
Zanim przeczytasz dalej — to jest zapis rozmowy sprzed lat. Prawo i praktyka w sprawach tak zwanych kredytów frankowych zmieniały się od tamtego czasu wielokrotnie, dlatego świadomie nie podaję tu żadnych statystyk wygranych spraw, żadnych terminów ani tego, jak orzekają sądy. Zostaje opis procedury i tego, od czego sprawa zależy. Zanim podejmiesz decyzję, sprawdź aktualny stan prawny u prawnika.
Do serii o prawie zaprosiłem swoje wspólniczki i współpracowników z Kancelarii Prawnej Emediator Legal Bratek Kokoszka Świderska sp. k., które zajmują się zarówno sprawami biznesowymi, jak i prywatnymi naszych klientów. Poniżej trzy pytania, które padają najczęściej.
Jesteś frankowiczem? Ten tekst jest dla Ciebie
Takich osób jest nadal bardzo duża grupa. Jak podawano wtedy dane, kredytów frankowych było w Polsce około 700 tysięcy. Jeżeli jesteś jedną z tych osób, to masz poniżej trzy rzeczy, o które pytają właściwie wszyscy. Osobny tekst napisałem dla tych, którzy dopiero zaczynają się w tym orientować — jesteś frankowiczem?
Jakie mam szanse na wygranie sprawy?
Tutaj nie dostaniesz ode mnie liczby.
Nie dlatego, że jej nie znam, tylko dlatego, że każda liczba z tamtego czasu jest dzisiaj nieaktualna, a w takim temacie nieaktualna liczba potrafi kosztować kogoś realne pieniądze. Natomiast to, co się nie zmienia, to od czego ocena sprawy zależy. W rozmowie padły dwa przykłady spraw trudniejszych:
- sprawy prowadzone w imieniu przedsiębiorcy albo osoby fizycznej, która prowadziła działalność gospodarczą, nabyła lokal mieszkalny czy dom i wynajęła go w ramach tej działalności,
- sprawy, w których warunki umowy były indywidualnie ustalane i negocjowane.
Decyzja o skierowaniu sprawy powinna być poprzedzona analizą — bezpłatną, którą wykonuje właściwie każda kancelaria zajmująca się tym tematem, nasza również. Dopiero mając taką opinię, przechodzi się do poznania dalszych etapów prowadzenia sprawy.
Ile kosztuje wniesienie i prowadzenie sprawy w sądzie?
Tu akurat da się rozpisać składniki. Same stawki koniecznie sprawdź aktualne, bo poniżej jest to, co padło w rozmowie sprzed lat:
- opłata od pozwu — co do zasady 5% wartości przedmiotu sporu, przy czym dla konsumenta była ograniczona do kwoty jednego tysiąca złotych,
- opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł, jeżeli ustanawiasz pełnomocnika profesjonalnego,
- opłata za opinię biegłego — najpierw zaliczka, później dopłata po otrzymaniu opinii; kwoty bywały różne, od tysiąca do 3 tys. zł,
- wynagrodzenie kancelarii za prowadzenie sprawy, która ciągnie się latami.
Ten ostatni punkt jest najbardziej zróżnicowany, bo modeli wynagradzania jest kilka. Jeżeli opłata ustalona za prowadzenie sprawy pokrywa tylko wydatki związane z jej prowadzeniem, to rekompensatą bywa success fee, płacone dopiero po prawomocnym zakończeniu sprawy. Jeżeli natomiast ta pierwsza kwota jest wyższa, to success fee jest wtedy odpowiednio niższe. Chodzi o to, żebyś wiedział, który model podpisujesz.
Prowadzenie sprawy to nie tylko wniesienie pozwu
To jest ta część, której nie widać z zewnątrz. Na jedną sprawę składa się między innymi:
- replika na odpowiedź na pozew złożoną przez bank,
- szereg wniosków procesowych składanych w trakcie,
- pisma odpowiadające na zarzuty i oświadczenia strony przeciwnej,
- wniosek o wydanie istotnego poglądu w sprawie i jego późniejsza analiza,
- ustosunkowanie się kancelarii do opinii biegłego,
- wnioski dotyczące odrzucenia wniosków dowodowych strony przeciwnej.
Ten katalog właściwie nie jest zamknięty. Postępowania trwają długo i składa się na nie mnóstwo czynności, których na starcie nikt nie jest w stanie przewidzieć — takim przykładem był Getin Noble Bank, który trafił do przymusowej restrukturyzacji, przez co nasza kancelaria musiała w bardzo krótkim czasie podjąć we wszystkich prowadzonych sprawach dodatkowe czynności, których się nie spodziewaliśmy. Były to czynności nowe, bo wcześniej w przymusowej restrukturyzacji był Idea Bank, a tam portfel kredytów frankowych był właściwie zerowy.
Czy moja umowa kwalifikuje się do prowadzenia sprawy?
Odgórnie nie da się powiedzieć, że każda umowa się kwalifikuje. Rozstrzyga indywidualna analiza wszystkich dokumentów, a nie sama nazwa banku. Do umowy bywały bowiem dołączane dokumenty, które przy analizie potrafią zmienić ocenę całości:
- aneksy,
- regulaminy,
- ogólne warunki umów,
- szczególne warunki umów.
Zmiany wprowadzane w tych dokumentach bywają na tyle istotne, że ogólna ocena może wyłączyć prowadzenie sprawy. Dlatego za każdym razem zachęcam do zlecenia indywidualnej analizy. Dopiero po zapoznaniu się z kompletem dokumentów da się określić, czy dana umowa w ogóle umożliwia prowadzenie sprawy.
Jeżeli zależy Ci na dogadaniu się bez sądu, opisałem osobno, jak wyglądają mediacje w sprawach frankowych. A kolejne pytania, które spływały po tej rozmowie, zebrałem w tekście najczęstsze pytania frankowiczów, część 3.
Od czego zacząć u siebie
Zacznij od dokumentów, nie od emocji. Zbierz umowę, wszystkie aneksy i regulaminy, a potem oddaj to do analizy komuś, kto robi to na co dzień. To jest jedna decyzja, a nie od razu proces.
A jeżeli problem jest u Ciebie szerszy niż jedna umowa — masz kilka zobowiązań naraz i nie wiesz, za co złapać się najpierw — to jest dokładnie to, z czym pomagam na co dzień. Doradztwo oddłużeniowe polega na tym, żeby usiąść do papierów, ustalić cel i rozpisać kolejność kroków.


