Marcin Kokoszka Go BIG or Go HOME

Czy Ty też taktujesz źle ludzi w Internecie? Sprawdź!

Źle traktujesz ludzi w Internecie. O dziwo (!) nie będę tutaj mówił o hejcie w Internecie, czy o byciu niemiłym w komentarzach! Sam kiedyś źle traktowałem swoich odbiorców 😱 Sprawdź, dlaczego tak sądzę i co robiłem!

Sprawdź również mój materiał na YouTubie:

Bądź na bieżąco!

SUBSKRYBUJ: http://bit.ly/SubMarcinKokoszka

Witaj! Nazywam się Marcin Kokoszka. Jestem seryjnym przedsiębiorcą. Dzielę  się swoją wiedzą z zakresu budowania biznesu, sprzedaży i marketingu.

Czy źle traktujesz ludzi w Internecie?

Dzisiaj porozmawiamy  sobie o jednym z elementów marketingu. Konkretnie o naszym podejściu do tego, w jaki sposób działamy. W jaki sposób myślimy, o tym co robimy.

Punkt pierwszy

Prowadzimy kanał na YouTube, działamy z live’ami, przychodzą jakieś osoby i powiem wam o kilku  historiach z mojego życia. Miałem takie sytuacje w których prowadzę live’a i przychodzą dwie, cztery,  sześć osób.

Patrzę na to wszystko i myślę sobie: “Co tu się dzieje?”. Zaczynam mówić coraz  bardziej nerwowo, coraz szybciej, głośniej, jestem wręcz lekko zirytowany.  Skąd o tym wiem? Moi współpracownicy mi o tym powiedzieli. Powiedzieli:  “Marcin! A czemu tak szybko zakończyłeś? Dlaczego nie zrobiłeś całego materiału? Dlaczego ucinałeś temat? Było widać po Tobie że jesteś sfrustrowany, zły, poddenerwowany”. Tak samo było. Mówię: “No przecież tam były tylko 4 osoby!”.

Kiedy patrzyłem na swój kanał na YouTube, dodaję jakiś film,  a później po jakimś czasie widzę, że zobaczyło go 120 osób, myślę: “kurczę, nie  wiem… minął tydzień i co? Tworzę materiały, a widziało to 120 osób. Co to w ogóle ma być?”.

Po czym przypomniałem sobie o sytuacji, w której byliśmy kiedyś.

Organizowaliśmy  spotkanie dla osób, które były zainteresowane kredytami frankowymi. Dokładnie z osobami, które miały kredyt frankowy i chciały pójść do sądu. Wtedy nie wszystkie sprawy były wygrywane,  nie wszyscy wiedzieli, jak to będzie wyglądało – to był początek tej drogi

Zorganizowaliśmy takie spotkanie informacyjne, gdzie informowaliśmy ludzi o tym, jakie są możliwości, jakie są ryzyka i zagrożenia. Dużo osób dzwoniło zadawało pytania, zapraszaliśmy na to spotkanie. Kiedy przyjechaliśmy we dwie osoby na te spotkania, okazało się, że na nas też czekały dwie osoby. Oczywiście, rozmawiamy sobie luźno, mówię, że na pewno jeszcze więcej osób przyjdzie. Sala była na 15 do 30 osób, zainteresowanie było duże.

Natomiast kiedy już było 40 minut później wiedzieliśmy o tym, że więcej osób nie przyjdzie.  Wiecie co? Rozmawialiśmy z tymi osobami i odpowiadaliśmy na wszystkie pytania. Trwało to dość długo. Spotkanie naprawdę było owocne i merytoryczne.

Punkt drugi

Kolejno, co widzę. Kiedy byłem na szkoleniu i prowadzę swoje szkolenia też pamiętam,  jak zaczynałem. Kiedy miałem szkolenia, na których było załóżmy pięć,  czy siedem osób na całodniowym szkoleniu stacjonarnym i kiedy miałem  te 5-7 osób na tym szkoleniu dawałem z siebie wszystko. Trwało to dłużej niż miało trwać,  sesja pytań odpowiedzi, ćwiczenia, zadania. Po prostu głosu nie miałem po tym spotkaniu,  po tym szkoleniu. Byłem w to wszystko zaangażowany.

Tutaj dwie  osoby były stacjonarnie i mogłem pracować dwie, trzy godziny. Tutaj było 5-7 osób na szkoleniu,  gdzie prowadziłem go przez cały dzień i byłem zadowolony, zaangażowany bardzo mocno. W momencie kiedy 120 osób zobaczy jakiś materiał na YouTube to sobie myślę: “Eee, o co chodzi..”.

Kiedy prowadzę Live i przyjdzie w danym momencie mniej osób,  czy na przykład w jeden dzień jest tak, że jest okej to naprawdę fajnie. Przychodzi kilkadziesiąt,  kilkaset osób, czy robimy właśnie jakiegoś Crossa z kimś i przychodzi sporo osób. Innym razem prowadzę sobie Live, był wcześniej zapowiedziany i przychodzi dużo mniej osób.

Z jednej strony możemy pomyśleć sobie: “Dobra trzeba wyciągnąć z tego lekcje. Trzeba popracować  marketingowo. Trzeba by skuteczniejszym. To jest moja wartość jak najbardziej.” Natomiast, jeżeli  przychodzi kilka kilkanaście czy kilkadziesiąt osób to należy je po prostu świetnie traktować. Kiedy rozmawiam z osobami które działają Tylko w Internecie, a nie działają offline mówię: “Jeżeli byś miał na sali 15 osób to czy to jest mało?”.

Miałem czasami  wystąpienia dla kilkuset osób

Po tym wystąpieniu podchodziły do mnie osoby. Przychodzi jedna, druga, trzecia, czwarta osoba. Po czym przychodzą kolejne. Robi się tak, że muszę mówić coraz głośniej, bo tych osób wokół mnie jest coraz więcej. Padają pytania, odpowiadam na to wszystko i wydaje się, że to jest Wow – jaka to jest, energia jakie to jest niesamowite, jacy ci ludzie są zaangażowani  i zainteresowani.

Później patrzę na zdjęcie i widzę że wokół mnie jest na przykład 9 osób. OK, to jest fajny wynik. Przyszło 9 osób porozmawiać. Natomiast w momencie kiedy  prowadzę live’a, jest 9 osób to sobie myślałem:  “Tylko 9 osób… O co chodzi? Dlaczego w ogóle tyle? Nie przyszło więcej? Dlaczego nie  dotarło to do większej ilości osób? Przecież byli zainteresowani i komentowali zadawali pytania. O co chodzi?”. Teraz sobie myślę: “9 osób! Fajnie!”. Jasne! Wolałbym 900 albo 9 tysięcy. Kiedy porównam sobie to do offline, czyli te osoby tutaj są, te osoby słuchają, te osoby są zaangażowane, przyszły i inwestują swój czas w to, żeby właśnie być ze  mną.

Mówię to na swoim przykładzie .Chcę pokazać, że przez większą część czasu, w którym działam w Internecie i w którym działam w branży edukacyjnej, szkoleniowej, myślałem o tym w zupełnie inny sposób niż teraz.

Chcę się z Tobą też podzielić tą informacją.

Kiedy pracuje z osobami to widzę, że mają tak samo. Prowadzą live, nakręcają się, przygotują świetną prezentację, robią Webinar i przyjdzie za mało osób. Prezentacja siada i jest słaba. Nie można nic z tym materiałem dalej zrobić, a przecież  bardzo dużo osób może to zobaczyć w późniejszym czasie.

Te kilka osób online może być tak samo wartościowych, jak te osoby które są offline

Są  zaangażowane, ale tylko wtedy kiedy Ty dajesz z siebie maksa, kiedy Ty rzeczywiście dajesz  z siebie wszystko, dajesz merytorykę, dajesz zaangażowanie, dajesz fajne samopoczucie tym osobom masz energię  i ludzie widzą, że robisz to bo rzeczywiście cię to kręci, że Tobie się to podoba. Szanujesz  osoby po drugiej stronie i dla nich pracujesz dla nich realizujesz właśnie te rzeczy. Realizujesz oczywiście swoje cele. Natomiast w tym momencie, kiedy prowadzisz live, kiedy coś nagrywasz, robisz  to właśnie dla nich z pełnym zaangażowaniem.

Miałem taką rozmowę jakiś czas temu, z  dziewczyną, która u mnie pracuje w marketingu. Jest naprawdę mądrą osobą, z którą współpracuję bardzo długo. Rozmawialiśmy o tym, gdzie są te  przełomowe momenty, że nagle coś klikło, że nagle coś poszło.

Nieraz miałem w swoim życiu taki element frustracji, zastanawiałem się, czy to ma sens. Czy rzeczywiście w ten sposób należałoby to robić? Mam biznesy, które przynoszą zupełnie inne rezultaty i jest  pięknie tak. Natomiast tu widzę, że trwa to dłużej niż zakładałem. Będzie trwało, żeby dojść do odpowiednich wyników, które zakładałem i powiedziała:

“Hej! Przecież jest tak dużo kont, które dzisiaj są bardzo duże na YouTubie, na Instagramie,  w innych mediach społecznościowych. Ale to był jakiś moment, w którym był właśnie jakiś klik i systematycznie rosło”

Kiedy przescrolluję sobie te fajne konta do samego początku, okaże się i popatrzysz na to: “O matko co tam było! O matko tam nawet dzisiaj są zdjęcia,  które mają 7 lajków i widać, że to mama i jeszcze paru znajomych i tyle”.

Natomiast też uważam i oczywiście chciałbym, żeby każda wartościowa osoba, każda która z którą współpracuje miała od razu sukces i wszystko dobrze poszło

Tłumaczę to w taki sposób: a gdyby mój pierwszy film na YouTubie wystrzelił i od razu były nie wiadomo jakie wyniki, to co ci ludzie mogliby ze mną dalej zrobić? Co mogliby jeszcze  zobaczyć? Być może dobrze, że już teraz jest zbudowana baza tych filmów i któryś film rzeczywiście robi rewelacyjne wyniki na zasadzie kilkudziesięciu tysięcy wyświetleń. Jeżeli ktoś przychodzi i właśnie trafia na ten film. Pierwszy raz ma kontakt ze mną i tam jest dobrze zrobiona robota to wchodzą później na kolejne filmy, oglądają kolejne filmy i to jest efekt kuli śnieżnej.

Natomiast na początku właśnie robi się te live dla kilku osób. Oczywiście są sposoby marketingowe i są te możliwości, żeby od razu mieć świetne wyniki. Teraz już też jesteśmy tego nauczeni. Kiedy tego u Ciebie nie ma, to nie myśl o tym, że to jest tylko cyferka. To jest jakiś człowiek, który  tam siedzi i słucha, patrzy na to, kibicuje Tobie. Tym bardziej kiedy widzi,  że jest 5 czy 7 osób, zostaje i jest z Tobą, ufa temu, że Ty zrobisz dobrą robotę.

Skup się na tym i zrób dobrą robotę

Dobrze traktuj ludzi w Internecie. Wiem, że tytuł artykuły mógłby świadczyć o tym, że będziemy mówić o hejcie, czy o bycie niemiłym. Tu chodzi o Ciebie, o Twoje nastawienie. O to, że jak coś robisz i widzisz ludzi w Internecie, masz pewną liczbę wyświetleń, dotarłeś do pewnej ilości osób to jest super! Pomyśl sobie, jak wyglądałoby to offline.

Mam fanpage. Jest tam ponad 10 tysięcy osób.  Dotarłem do 200 osób,  nie było za dużo reakcji, dotarło to do 200 osób. Myślę sobie: “Tragedia,  katastrofa! O matko”. Równolegle będąc na

evencie, gdzie jest 200 osób to sobie myślę:  “Wow, ekstra!”.

Popatrz na to w taki sposób, że to co masz w Internecie to pomyśl jak wyglądałoby to, gdybyśmy byli offline. Myślę  że wtedy zupełnie inaczej będzie wyglądało Twoje nastawienie i zaangażowanie do tego, co w danym momencie robisz. To jest OK! Może trzeba przejść drogę. Może trzeba  się doedukować, może trzeba być skuteczniejszym, ale jeżeli to jest to – doceń tych ludzi, doceń to, co masz.

Bądź po prostu z tego tytułu szczęśliwy!

Szukasz pomocy?

Te i inne kwestie poruszam w moim autorskim 12 tygodniowy Programie Rozwoju Twojej Firmy. Zobacz agendę szkolenia tutaj: https://marcinkokoszka.com/produkt/12-tygodniowy-program-rozwoju-twojej-firmy-pakiet-podstawowy/

Potrzebujesz indywidualnego podejścia? Sprawdź moją ofertę doradztwa biznesowego: https://marcinkokoszka.com/sklep-doradztwo/

Informacje o moich szkoleniach znajdziesz tutaj: https://marcinkokoszka.com/sklep-szkolenia/

Zapraszam!

Zostaw komentarz