„Jeśli coś robisz, to TO rób!” – Tata

Najlepsza definicja zarządzania czasem, jaką kiedykolwiek słyszałem. Kiedyś, pomagając tacie, zawsze przychodził taki moment, gdy zaczynałem się nudzić. Wygłupiałem się lub marudziłem, a wtedy on po prostu mówił: „Jak coś robisz, to to rób. Skończysz i będziesz miał czas na inne rzeczy.”

Czy znasz te historie?

Dziś, kiedy pracuję z dorosłymi ludźmi, widzę dokładnie te same zachowania. W pracy myślimy o domu, a w domu o pracy. Często już kilka tygodni przed wakacjami myślimy tylko o wakacjach, a od pierwszego dnia wakacji myślimy o pracy. Cały czas jesteśmy myślami w innym miejscu, niż nasze ciało. Jesteśmy skoncentrowani i zaangażowani w inne czynności, inne dziedziny życia, a dodatkowo skupiamy się na życiu innych ludzi i zazwyczaj trawa wydaje nam się bardziej zielona tam, gdzie nas nie ma. Patrzysz na znajomych, którzy wzięli ślub, budują dom, mają małe dziecko a drugie w drodze i myślisz sobie, że to jest piękne życie, takie ciepłe i rodzinne, jak z bajki. Po chwili widzisz zdjęcia z 6-cio tygodniowych wakacji znajomego, który prosto z Australii wybrał się do Hiszpanii, pływa na desce, chodzi po górach i od pół roku nie miał chwili, by wpaść z podarunkiem, który przywiózł Ci z Indii. Też tak chcesz, żyć pełnią życia, doświadczać wszystkiego, co oferuje nam świat, poczuć tę adrenalinę. A potem dostajesz list od przyjaciółki, która wyjechała budować szkołę w Afryce. Opisuje, jak pomaga tam dzieciom i ludziom, którzy urodzili się w zupełnie innej rzeczywistości oraz jaka czuje się spełniona i szczęśliwa. Prosi Cię o pomoc i wsparcie finansowe dla organizacji, w której działa i jesteś pod ogromnym wrażeniem, jaką ona ma wspaniałą misję życiową, robi coś dobrego zmienia świat. Wow! Idziesz więc do znajomego z podstawówki, który prowadzi firmę, żeby wspomógł organizację przyjaciółki. Ucinacie sobie przy tym krótką pogawędkę i dowiadujesz się, że zatrudnia już kilkadziesiąt osób, kupił nowy samochód, działa już w kilku krajach, zamierza podbić nowe rynki, jeździ na szkolenia i konferencje, finansuje też bardzo obiecujący startup i podziwiasz go. Myślisz sobie: „Przecież w podstawówce to on ściągał ode mnie, też bym tak mógł!”

Cały czas masz poczucie straty, cały czas życie innych wydaje się ciekawsze, pełniejsze, szczęśliwsze, z misją itd. Jak wszystkie te historie maja się do zarządzania czasem?

W przeciwieństwie do wielu „motywatorów” uważam, że nie możesz wszystkiego (a na pewno nie wszystko naraz), ale możesz zrobić i osiągnąć to, na czym najbardziej TOBIE zależy.

 

Wybierz odpowiednie cele

Każdy z naszych bohaterów wybrał jakąś drogę i zaangażował się w nią, biorąc ją ze wszystkimi konsekwencjami. Spróbuj wybrać najważniejsze dla Ciebie dziedziny życia i wyznacz zgodne z Twoimi wartościami cele. Z doświadczenia mogę polecić Ci, abyś wybrał max 4 dziedziny życia i max 3 cele. Z każdych z nich wybierz tylko jeden, który jest tym najważniejszym, tym na którym skupisz się najbardziej, w który zaangażujesz się najmocniej. Musisz wiedzieć, czego chcesz. Dokąd zmierzasz, kto może Ci pomóc osiągnąć Twój cel i z czego będziesz musiał zrezygnować, jakie konsekwencje za tym idą.

 

Licz się z konsekwencjami

O budowaniu zespołu będzie osobny artykuł, więc tutaj ten wątek pominę. Skupię się jednak na konsekwencjach. Określenie tego, z czego rezygnujesz, jest moim zdaniem tak samo ważne, jak wyznaczenie tego, do czego dążysz. Gdy tylko wyznaczysz sobie cele i skupisz się na nich, zaangażujesz w nie oraz postanowisz, że je osiągniesz, musisz być jak laser. Natychmiast zrób listę rzeczy, z których rezygnujesz. Jeżeli chcesz być najlepszym sportowcem, nie możesz być największym imprezowiczem. Jeżeli chcesz być największym biznesmenem, nie będziesz miał czasu na 6-cio tygodniowe podróże do Indii, a na pewno nie podczas rozwijania biznesu. Jeżeli chcesz budować szkoły w Afryce, nie zbudujesz niezależności finansowej. Czytając ten tekst już widzisz, że rezygnujesz nie tylko z wykonywania niektórych rzeczy, ale również z pewnego rodzaju stylu życia. Niesie to ze sobą różne konsekwencje i to na nich powinieneś się skupić planując zarządzanie czasem i życiem.

 

Uważam, że każdy ma prawo do swojego szczęścia. Możesz robić co chcesz. Ja nie zawsze zgadzam się z tym, co robią i w jaki sposób to robią moi bliscy i przyjaciele. Nieraz mam zupełnie inną koncepcję. Zdaję sobie jednak sprawę z jednej, bardzo ważnej rzeczy – to jest ich życie, nie moje. Oni mają prawo do własnego szczęścia. Jedyne, na czym mi wtedy tylko zależy, to aby uświadomili sobie, jakie te decyzje niosą za sobą konsekwencje. Wspaniałe jest bycie „serferem” do 30-tki, ale nie można być zaskoczonym, że nie ma się żony, dzieci, domu i stabilności finansowej. Jeżeli skupiasz się na karierze lub budowaniu firmy prawdopodobnie nie będziesz miał tylu wspomnień z wycieczek, wyjazdów, skoków na bungee, imprez itp. Przynajmniej w czasie najbardziej intensywnych starań i podczas całkowitego zaangażowania się w osiąganie tych precyzyjnie wyznaczonych celów.

 

Częstym dylematem jest to, czy technologia, aplikacje, systemy do zarządzania zadaniami CRM nam pomagają, czy też nie, oraz jak z nich korzystać – online czy offline? O tym również napiszę, ale pamiętajmy, że nieważne, czy robisz rzeczy po mistrzowsku. Ważne, czy robisz rzeczy właściwe. Nieważne czy będziesz mistrzem zarządzania czasem, efektowności, „multitaskowcem” z podzielną uwagą itd., lecz czy zajmiesz się właściwymi rzeczami. Dlatego zacznij od wybrania ważnych dla Ciebie dziedzin życia, a po tym wyznacz dosłownie max 3 cele w każdej dziedzinie i pod te właśnie cele zaplanuj drogę do ich osiągnięcia. Na pytanie: „jak zjeść słonia?” odpowiedzią jest: „po kawałku”. Więc i Ty, każdy cel, rozbij na poszczególne etapy i zadania oraz skup się na nich. Jeśli masz wyznaczony cel i wiesz, co masz zrobić, to TO zrób! Kiedy już to zrobisz, będziesz miał czas na kolejne, ważne dla Ciebie życiowe cele.

 

Zadbaj o środowisko…

…środowisko fizyczne i psychiczne. Zadbaj o swoją energię, staraj się spać regularnie 6 godzin, staraj się zasypiać i budzić o tej samej godzinie. Odżywiaj się zdrowo, pij dużo wody, nie więcej niż jedną kawę na dobę, odstaw energetyki. Pamiętaj o zasadzie „oddaj, co zabrałeś”. Jeżeli jesteś po ciężkim treningu, wypij odpowiednią ilość płynów i zjedz odpowiedni posiłek, który uzupełni zasoby energii. Posprzątaj swoje miejsce pracy. Im mniej rzeczy masz przed oczyma, tym mniej rzeczy Cię rozprasza. Zrób porządek na pulpicie, na biurku, na mailu, w pokoju. Do efektywnego zarządzania należy się przygotować tak, jak sportowcy przed intensywnymi treningami – robić rozgrzewkę a wcześniej treningi, które przygotowują i wprowadzają organizm w odpowiedni tryb. Przygotuj się do odpowiedniego trybu, w jakim będziesz pracował a jeżeli szybko zrobisz wiele porządków, już wejdziesz na wysokie obroty i szybko zobaczysz efekty. To będzie kolejna motywacja do kolejnego efektywnego działania.

 

Na świecie jest tak wiele wspaniałych miejsc, tak wiele dzieje się wokół Ciebie, jest tyle do zobaczenia, przeżycia, osiągnięcia. To, co polecam Tobie z całego serca, to robić właśnie te wspaniałe rzeczy tak długo, aż je zrobisz. Olej wszystko, co Cię rozprasza i po prostu rób TO. Rób te wspaniałe rzeczy.

 

Artykuł ten jest pierwszym z serii zarządzania w czasie, w którym skupiłem się na odpowiednim wybraniu celów, ich konsekwencjach, odpowiednim skupieniu na wykonywaniu zadań i na przygotowaniu środowiska do bycia efektywnym oraz pełnym energii. W kolejnym opiszę więcej technicznych zagadnień, jak planuję, kiedy, na ile czasu do przodu, z jakich korzystam narzędzi, kto mi pomaga być efektywnym i od kogo się tego wszystkiego uczyłem. Jeżeli masz jakieś pytania, zagadnienia, chcesz żebym coś wyjaśnił – napisz proszę w komentarzu.

 

Marcin Kokoszka
Go Big or Go Home

Polub mój fanpage na facebooku