To TY zdecydowałeś, że TAK JEST! 🧐

W dzisiejszej inspiracji porozmawiamy na temat odpowiedzialności w książce “Ekstremalne przywództwo”.


Dzisiaj chcę Was zainspirować książką “Ekstremalne przywództwo”. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem ten tytuł, pomyślałem sobie: Marcin, obowiązkowo musisz to przeczytać! Przywództwo w ekstremalnych sytuacjach – coś najlepszego! Musisz wiedzieć, o co chodzi.

Książka ta została napisana przez osoby, które brały udział w wojnie, które zarządzały, były zarządzane i z każdej strony o pewnych rzeczach opowiadają. Dlaczego w ogóle mówię o odpowiedzialności? To jest jedna z cech, które są podstawową wartością we wszystkich moich biznesach. Warto być odpowiedzialnym. Tylko czym się różni bycie odpowiedzialnym menedżerem czy szefem od bycia odpowiedzialnym przywódcą na wojnie? Tym, że jeżeli czegoś zapomniesz w biznesie, to najwyżej się nie zepnie. Kiedy na wojnie o czymś zapomniesz w jakiejś akcji, to w najlepszym przypadku ktoś zostanie ranny, a w najgorszym zginie kilka osób. To mogą być Twoi koledzy lub zakładnicy, których miałeś obowiązek uratować.

Pierwsza myśl jest taka, że jesteś odpowiedzialny – uwaga – za wszystko. Nieraz słyszę pewnego rodzaju wymówki, filmy, które sam sobie kręcę, bo: ktoś nie ogarnął / ktoś miał coś zrobić / szef mi nie powiedział / takie mam warunki pracy. A w książce tej opowiadają, że tak naprawdę odpowiedzialny jesteś za wszystko. To, że ktoś Ci nie dostarczył jakiejś informacji, to prawdopodobnie byłeś w stanie załatwić je sam. Jeżeli byłeś w stanie bardziej się upominać o te rzeczy, zweryfikować, dostać z innego miejsca. Byłeś w stanie przewidzieć to, że osoba, której coś zleciłeś, może zawalić i nie dostarczyć Ci tych informacji.

Oczywiście nie opowiem o całej książce, bo chcę, żebyście przeczytali tą książkę, a seria ta jest inspiracyjna i mam dać zajawkę. Natomiast kluczowe jest to, że niezależnie od tego, w jakim miejscu jesteś, to w dużej mierze Ty zdecydowałeś, że tak jest. Ktoś powie: tak naprawdę zmienili mi szefa. Ale to Ty zdecydowałeś, żeby zostać w tej firmie czy w tym miejscu, w którym zmienili Ci szefa. Powiesz: no dobra, ale mam kredyt. Jasne, ale czy na pewno zweryfikowałeś wszystkie możliwości, żeby nadal móc spłacać kredyt, utrzymywać rodzinę, godnie zarabiać, być w miejscu, w którym rzeczywiście chcesz być i być odpowiedzialnym? Jak masz takiego szefa, a nie innego, z którym się źle współpracuje, to czy na pewno nie możesz się nauczyć jego stylu działania? Czy nie możesz niczego zrobić tak, żeby zacząć się z nim dobrze dogadywać? Słyszałem o dziesiątkach, jak nie setkach sytuacji, w których ktoś mówił, że jest beznadziejnie, a po jednej imprezie integracyjnej zaczął rozmawiać z szefem o wielu tematach i od tego czasu fantastycznie się dogadują. Coś totalnie niebiznesowego, ale jednak znaleźli wspólny język i nagle się zaczęło wszystko układać.

Oczywiście ktoś może powiedzieć: nie zamierzam chodzić na żadne integracje. Ale za to też jesteś odpowiedzialny. To że to nie jest Twój charakter, czasami trzeba po prostu zacisnąć zęby, iść i zrobić coś takiego, żeby ostatecznie było dobrze. Tak samo, jak jesteś w stanie zmienić miejsce pracy. Ktoś może powiedzieć: ja mam takiego, a nie innego wspólnika. Nic z tym nie zrobię, robimy to już kilka lat. Zmienił się po ślubie, co ta baba z nim zrobiła. – Też słyszę tego typu rzeczy. Jasne, natomiast jeżeli ktoś ma na niego wpływ, to Ty też możesz mieć na niego wpływ. Poza tym spółka nie musi być na całe życie. Też jestem w spółkach, które mają się dobrze i mam nadzieję, że długo będzie dobrze. Ale z niektórych spółek byłem w stanie wyjść albo ktoś wychodził razem za mną. Nie jest tylko tak, że ja nagle stwierdziłem, że już nie chcę, ale ludzie też podejmowali takie decyzje, bo mówili, że dzisiaj mają inne priorytety. Chcą robić co innego, w inny sposób. Inne rzeczy i wyniki ich interesują. I to jest coś takiego że też mogę podjąć decyzję. To że tam jesteś, to prawdopodobnie wybrałeś mniejszy ból. Możesz mówić, że to są różne sytuacje, że ciężko to zrozumieć, że ta sytuacja jest wyjątkowa, ale to zależy od Ciebie. Prawdopodobnie masz możliwość, żeby rozwiązać daną sytuację, jeżeli zwalasz na kogoś i mówisz, że to czyjaś wina, że jest sytuacja jaka jest.

W książce tej mówią, że to jest zawsze Twoja odpowiedzialność. Co by się nie działo, to zawsze przywódca bierze odpowiedzialność. Trzeba wiedzieć kto jest przywódcą. Niekoniecznie szef, prezes, menedżer, czy Twój przełożony jest przywódcą. To jest stanowisko, to jest jakaś nazwa. Natomiast to przywódca jest tą osobą, która bierze odpowiedzialność za to, co się dzieje. Kiedy idziesz na wojnę i coś się wydarza, coś jest nie tak i szef wszystkich szefów pyta się, kto jest za to odpowiedzialny, to powinni wstać wszyscy i powiedzieć: ja jestem za to odpowiedzialny, dlatego, że brałem w tym udział i nie zareagowałem, nie przewidziałem, nie dostarczyłem informacji swoim podwładnym, przełożonym, wszystkim po kolei naokoło. Pewnych rzeczy nie zweryfikowaliśmy. Nawet jak nas coś zaskoczyło, to pewnie mogliśmy jakoś inaczej na to zareagować, więc ostatecznie wszyscy są za to odpowiedzialni. W takim momencie też wszyscy nawzajem rosną w swoich oczach. Jeżeli ktoś, kto nawet teoretycznie nie był za coś odpowiedzialny, ale powiedział, że jest szefem całej ekipy, więc bierze odpowiedzialność, bo pewnych rzeczy nie przewidział, to później cały zespół stoi murem za takim przywódcą.

Nie chcę w kółko mówić o tym samym. Uważam, że to jest książka, którą warto przeczytać niezależnie od tego, czy zarządza się jakimś zespołem czy nie, bo przywództwo mentalnie to jest sposób działania, gdzie nie chodzi o to, żeby być po prostu prezesem, tylko żeby być przywódcą. To może być dobre dla osób, które są w wojsku i takie, które chcą poprowadzić jakąś kapelę, zorganizować koncert, czy cokolwiek innego, nie mówiąc już o osobach w firmie.

Nawet jeżeli powiesz, że jesteś na najniższym szczeblu w firmie i nikim nie zarządzasz, masz pięciu szefów w górę, to tym bardziej powinieneś przeczytać tą książkę, bo tym trudniej będzie Ci brać odpowiedzialność za wszystkie rzeczy, które się wydarzają. Łatwo jest zrzucać odpowiedzialność na inne osoby, a właśnie w takim momencie im trudniej jest wziąć tą odpowiedzialność, tym bardziej powinieneś to zrobić. Wtedy droga jest trudniejsza, ale stajesz się bardziej przywódcą, dlatego ważne jest, żeby zawsze brać na siebie odpowiedzialność.  

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *