Podsumowanie okresu wakacyjnego 2020. Jakie są moje wnioski? 😏

Podsumowanie wakacji 2020.


Dzisiaj podsumowuję swoje miesiące, a w tym przypadku cały okres wakacyjny. Mówię okres wakacyjny, bo jedne wakacje jeszcze przede mną, czy bardziej wyjazd wakacyjny.

Najpierw bardziej ogólnie, co się wydarzyło. Zawsze mówię to w formule, co się wydarzyło, opowiadam o poszczególnych biznesach, później co można było zrobić lepiej, z czego jestem dumny i o delikatnych planach na przyszłość. Natomiast przede wszystkim chcę, żeby to było to podsumowanie.

Na początek muszę powiedzieć, że przede wszystkim był to dla mnie czas oprócz tego, że mocny biznesowo, to też bardzo rodzinny, było dużo aspektów rodzinnych. Moja produktywność cały czas wznosi się na wyższy poziom i jestem bardzo zadowolony z tego czasu, jak to wyglądało dlatego, że jeszcze wcześniej byłem na Akademii Trenera, gdzie się uczyłem – już o tym mówiłem, ale to już był przełom tych miesięcy. Później byłem z córką w szpitalu. Od razu uspokoję, że wszystko dobrze. To było bardziej oparte na badaniach niż nagłej potrzebie i też jest dobrze, także jesteśmy zadowoleni, ale być w szpitalu przez jakiś czas, to dla mnie wyzwanie i pewnie dla córki jeszcze większe, ale cieszę się, że mamy to za sobą.

Trochę później mieliśmy tygodniowy wyjazd ze znajomymi i dziećmi, więc byliśmy też na tydzień w Szklarskiej Porębie. To był nasz pierwszy taki wyjazd z dwójką dzieci. Muszę nazwać bardziej wyjazd niż wakacje. Nie narzekam, bo – wiadomo – było sympatycznie, fajnie. Znajomi to w ogóle rewelacja, dali radę. My chyba trochę bardziej marudziliśmy. Ale na kolejne już jedziemy z teściami, a pewnie następnym razem też z moimi rodzicami, ale ogólnie z pomocą do opieki nad dziećmi, żeby to rzeczywiście były wakacje.

Kolejne co się zadziało, to gościliśmy moją siostrę, z którą już jakiś czas się nie widziałem. Mam siostrę w zakonie. Przyjechała na dwa tygodnie, także troszeczkę więcej czasu mieliśmy na spotkania z siostrą, właściwie z siostrą-siostrą – podwójną siostrą. Gościliśmy też znajomych: Piotra i Darię. Z nimi byliśmy w Energylandii. Ja bardziej jako fotograf, ale też trochę pojeździłem. Byli u nas, spędziliśmy miło czas. Dużo spotkań, bym powiedział, rodzinnych. Jeszcze z moją rodziną i z rodziną żony, czy właściwie z naszą rodziną spędzaliśmy czas, całe weekendy i wyjazdy, także bardzo dużo tego czasu było takiego rodzinnego, bardzo dużo czasu na wyjazdy. Muszę przyznać, że mam cudowną rodzinę, wspaniałą żonę, całą naszą rodzinę i przyjaciół. Potrafimy razem świętować, balować, wspierać się, rozmawiać ze sobą i spędzać aktywnie czas, także bardzo fajnie.

Przechodząc do spraw bardziej biznesowych, to od razu muszę powiedzieć, że mam wspaniały zespół. Że mam wspaniałych współpracowników. Kiedyś chyba tu na kanale ich częściej chwaliłem, a – jak to się mówi – do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja, a ja jestem zachwycony tym z jakimi ludźmi współpracuję.

Po kolei przechodząc przez biznesy, myślę, że w takiej kolejności jak zazwyczaj zaczynając od Confrontera – naszej porównywarki finansowej, chociaż już tu mówiłem o tym, że chyba będę musiał zacząć inaczej to nazywać dlatego, że w samej Polsce zaczynamy działać w tylu różnych dziedzinach: w telekomach i w jakichś innych tematach, że tak naprawdę to finanse już nam dają tylko jakąś część dochodów w tej firmie. Natomiast oficjalnie cały czas jest to porównywarka finansowa. I tutaj po tych tąpnięciach, które były w marcu i kwietniu, Polska idzie cały czas tak sobie, ale stabilnie. A znowu zagranica idzie coraz lepiej. Nie cała, bo zaczniemy może od Rosji, z której wyszliśmy i nie pospinało nam się to. Natomiast takie kraje, jak chociażby Hiszpania, w której rośniemy super. Nawet ostatnio na Stories jak się tym pochwaliłem, to dostałem kilka zapytań i takie informacje: Marcin, musisz więcej o tym mówić, jak działacie w Hiszpanii, jak to się w ogóle stało, że tam wystartowaliście. Nie był to nasz pierwszy wybór, ale bardzo dobrze poszło i jesteśmy super zadowoleni z tego kraju. Tam już te wyniki naprawdę wyglądają na tyle dobrze, że ja bym się nie zdziwił, gdybyśmy jeszcze w tym roku mieli w Hiszpanii lepsze wyniki niż w Polsce. Pewnie też dlatego, że tam waluta jest mocniejsza, ale na koszty też to wpływa, na reklamę też to wpływa, a naprawdę fajnie to wygląda. Ja jestem pełen optymizmu, jeżeli chodzi o ten kraj. Równolegle muszę powiedzieć, że dobrze nam idzie Ukraina i Kazachstan. Kazachstan jako jeden z ostatnich krajów, w których wystartowaliśmy i też szybko zaczęło się dobrze spinać.

Wydaje mi się, że tam może być potencjał troszeczkę mniejszy, ale i Ukraina i Kazachstan dobrze się spinają. Za to Meksyk i Argentyna także ok. Jesteśmy, nie wycofujemy się tak, jak w Rosji, ale też nie ciśniemy aż tak, żeby tam aż tak mocno się rozwijać. Na razie jest to taka faza testów. Wszystkie te kraje są takie świeże, krótko tam działamy. O ile Hiszpania jest taką super petardą. Kazachstan i Ukraina idą dobrze. Meksyk i Argentyna na tyle, że się nie wycofujemy, a z Rosji się wycofaliśmy.

Zobaczymy jakie będą kolejne kraje. Wiem, że ambicje są tam duże. Wiem, że na tapecie są kraje angielsko-języczne, za które trzymam na maksa kciuki, ale też szedłem za ciosem w tych krajach, których idzie teraz dobrze. Wiem, że chłopaki i dziewczyny działają w Polsce w kolejnych branżach, także i Polskę ratują i starają się mocno rozwinąć. Poświęcam trochę czasu na zagranicę, tzn. na mówienie o tym, ale dzieje się naprawdę dużo i z naprawdę fajnymi wynikami, także trzymam kciuki.

Jeżeli chodzi o windykację, to tutaj cały czas pracujemy nad zakupem portfela wierzytelności. Być może będzie fajny większy portfel wierzytelności. Na pewno cały czas czerpiemy korzyści z tych firm / osób, które zgłosiły się na obsługę firm. To jest też dobre, że musimy powiedzieć, że zarówno na naszych portfelach jak i na klientach zewnętrznych, którzy dali nam sprawy do obsługi, mamy lepsze wyniki windykacyjne niż się spodziewaliśmy. Być może to jeszcze przyjdzie, być może to jest przed nami, ale ja bardziej pesymistycznie patrzyłem w przyszłość niż rzeczywiście się okazało, że jest. Także rzeczywiście cała gospodarka jeszcze dobrze funkcjonuje, albo my jako zespół dobrze tu funkcjonujemy, czy mamy już wypracowane jakieś modele współpracy, techniki działania, ale wyniki są lepsze niż zakładałem, że będą na windykacji, a ilość spraw zleconych właśnie w obsłudze jest więcej, więc suma sumarum – idzie to w dobrym kierunku. Windykacyjnie też myślę, że wracamy na fajne tory i to nawet nie takie sprzed pandemii, ale takie, które były jeszcze wcześniej – byliśmy większą, mocniejszą firmą. Myślę, że z dwa lata temu przede wszystkim przez ilość portfeli, które obsługiwaliśmy i teraz w tym kierunku wracamy, idziemy w to, jestem z tego bardzo zadowolony.

Ostatnio się zastanawiałem, jak to jest, że tak krótko, bo trzeba powiedzieć, że to jest krótki czas odkąd właściwie był jeden z najtrudniejszych momentów biznesowo, jesteśmy kilkanaście tygodni, kilka miesięcy potem, a wpadają takie tematy, że wychodzi nasze doświadczenie albo nie wiem dokładnie co, ale po prostu dzieje się naprawdę mocno i to w kilku biznesach naraz, więc poza tym, że dużo pracuję, to czuję to bardzo mocno i to też bardzo mocno mnie napędza. Mimo tych wszystkich rzeczy, o których Wam tutaj mówiłem, że to się dzieje w życiu prywatnym, to biznes również bardzo mocno idzie.

Idziemy do kancelarii. Kancelaria zarówno prawna jak i eMediator.pl, które staram się, żeby ze sobą współpracowały, żeby być może nawet to scalić, żeby zrobić z tego jedną firmę, to tutaj kolejne sukcesy: przede wszystkim na polu kredytów frankowych – kolejne wygrane sprawy. Dla klientów niesamowita radość. Na pewno na Stories na Instagramie też o tym mówiłem: rekordowe umorzenia w eMediator.pl – ponad 140 tysięcy złotych umorzenie u jednej osoby i to nie w kredycie frankowym, tylko mówię o normalnym umorzeniu w kredycie gotówkowy w jednej sprawie. W kredytach frankowych rekordowo – ponad 500 tysięcy złotych, co zostało umorzone. Więc ogromne kwoty, ogromne sukcesy co przekłada się na nasze finanse, wyniki, motywację i chęć do dalszego działania. Także kolejnych klientów teraz widzimy, że ta współpraca z tymi osobami trochę inaczej wygląda. Kiedyś to było takie rzeźbienie, ale takie na maksa. Ilość analiz, które robiliśmy za darmo, żeby dawać ludziom informacje, jak to może wyglądać, ciągłe takie teoretyzowanie. My wiedzieliśmy, że mamy rację, ale żeby ludziom to przedstawić, powiedzieć, to był kosmos. A teraz widzimy, że ludzie przychodzą z dużo większymi kredytami, ludzie którzy mają czasami po 2-3 kredyty frankowe i mówią: dobra, widzimy, jakie macie wyniki albo zgłaszają się ludzie, którzy byli u nas rok temu, dwa lata i nie zdecydowali się, ale nie tylko u nas, tylko w ogóle nie zdecydowali się na działanie w kredytach frankowych i teraz przychodzą i mówią: trzeba było zrobić to dwa lata temu, ale lepiej późno niż wcale. Zaczynamy działać i lecimy z tym tematem.

W ramach kancelarii zwróciłem opracowanie Sądu Arbitrażowego, ale o tym więcej dowiecie się w jednym z filmów, które będą tutaj na kanale na YouTube dlatego, że już mam opracowany cały materiał o sądach arbitrażowych. O tym, że można otworzyć swój sąd arbitrażowy.

Przechodzimy jeszcze krótko do szkolenia – we wrześniu będzie szkolenie, na które już nie można się zapisać, nie ma już biletów. Kolejne szkolenie Rozwiń Swoją Firmę będzie w styczniu i na tym się skupiam, jeżeli chodzi o szkolenia, doradztwa, wspieram klientów tak, jak dotychczas wspierałem. Nie dzieje się tu więcej czy mniej, po prostu pracuję z tymi osobami i pomagam rozwijać biznesy, pomagam wychodzić z długów.

Najwięcej mojej pracy było włożone w spółkę Mikroleasing i Sprzęt Na Raty, czyli połączenie sklepu internetowego z mikroleasingiem. Od strony inwestorów było dużo pracy. Pewnie ktoś, kto mnie śledzi na Instagramie, to widzi, że końcówka była dość mocna.

Byłem bardzo zaskoczony, że tak to się rozkręciło. Ilość osób, które zgłosiły się do nas, żeby zostać pośrednikiem finansowym, pośrednikiem inwestycyjnym, osobą, która sprzedaje nasze inwestycje, było kilkadziesiąt i ta liczba cały czas rośnie. Kolejne osoby dochodzą. Już jesteśmy po pierwszych spotkaniach online-owych, po pierwszym wysłaniu materiałów i pewnie lada moment będą z tego konkretne wyniki, także naprawdę jestem bardzo pozytywnie nastawiony, jeżeli chodzi o pośredników.

Jeżeli chodzi o inwestorów, o czym już wcześniej mówiłem, czym już się chwaliłem, to jedną dużą współpracę mieliśmy wcześniej, teraz nawiązujemy kolejną, przez co minimalną kwotę inwestycji – 20 tys. zł zwiększyliśmy na 50 tys. zł. A jeżeli wszystko pójdzie tak, jak planujemy, to na przełomie roku zwiększymy do 100 tys. zł. Czyli minimalna kwota inwestycji w Mikroleasing będzie wynosiła 100 tys. zł. – To od strony inwestorów.

A od strony klientów, to poszerzyliśmy ofertę o samochody, o których też już mówiłem, że zaczynamy. Teraz już normalnie systematycznie finansujemy samochody. Miało być do 10 tys. zł i większość tak jest, ale już mamy przesunięte widełki, że nawet do 20 tys. zł brutto finansujemy te samochody. Chociaż na razie zdecydowanie więcej tych do 10 tys. zł, bo taka miała być oferta i tak to powinno zostać, tak to powinno wyglądać. Na razie większość samochodów będzie do 10 tys. zł, co też automatycznie przełożyło się na większe zaufanie u inwestorów, zabezpieczenia mamy lepsze chociażby właśnie w postaci samochodów, więc taka napędzająca się kula śnieżna. To, że idzie dobrze, możemy sobie pozwolić na lepsze działania. To, że mamy lepsze i większe działania, że pokazują się lepsze wyniki zarówno rachunkowe jak i finansowe, powoduje większe zaufanie inwestorów, co przekłada się na większy biznes.

Więc cały czas jest bardzo dużo roboty, ale teraz tej pracy trzeba mniej wykonać, żeby wyniki były dużo większe. To też mnie bardzo cieszy. Myślę, że na początku zaufanie do Mikroleasing było budowane na podstawie moich różnych wcześniejszych sukcesów czy też tego, co się w ogóle zadziało – sukcesów i porażek, ale to zaufanie było bardziej w moim kierunku, a teraz już realnie jesteśmy w stanie wyraźnie pokazywać wyniki Mikroleasingu i to buduje zaufanie. Chcę podziękować wszystkim inwestorom, którzy wcześniej i w ostatnim czasie nam zaufali i z nami działają.

Tyle jeżeli chodzi o wszystkie tematy związane z biznesami, które prowadzę.

Jeżeli chodzi o to, z czego jestem dumny, to to od czego zacząłem – rodzina i współpracownicy. Tutaj jeżeli chodzi o mój czas, który był dość równo podzielony, było duże zaangażowanie, to myślę, że jako zespół daliśmy radę. Zespół taki, który wspiera w życiu prywatnym i zawodowym. Gdzieś, gdzie naprawdę potrafimy ze sobą bardzo fajnie spędzać czas. Ostatnio sytuacja z pandemią, wcześniej też troszeczkę mniej czasu spędzaliśmy ze sobą razem prywatnie, a w ostatnim czasie znowu więcej było tego czasu spędzonego razem. Więc to życie zawodowe i prywatne gdzieś tam zaczęło się przenikać, co mi odpowiada, pasuje mi. Bardzo dobrze się czuję w takich relacjach, bardzo lubię takie relacje i rośnie mój poziom zaufania, empatii do ludzi. W każdym razie jest to coś, z czego jestem bardzo dumny.

A to, co można było zrobić lepiej, to chyba trzeba będzie rzeźbić, bo tego sobie nie napisałem. U nas w firmie czasami się śmiejemy, kiedy ktoś mówi, że miał taki dobry tydzień czy dobry miesiąc, to się pyta: to to jest ten punkt, w którym mówimy, co ktoś inny mógł zrobić lepiej? Ja myślę, że tutaj być może z tymi pośrednikami mógłem wcześniej działać. Chociaż nie wiem czy to jest coś, co mogłem zrobić lepiej. Mógłbym to też dać w kategorii “z czego jestem dumny”, że teraz to poszło tak dobrze. Ale najczęściej to, co mówię, że można było zrobić coś lepiej, to są niewykorzystane szanse. Na przykład mogliśmy zacząć działać już rok czy dwa lata temu i teraz pewnie bylibyśmy w innym miejscu. Ale czas to pokaże. Myślę, że jeżeli będziecie oglądali kolejne podsumowania miesięcy czy później roczne, to zobaczycie czy to rzeczywiście będzie miało aż taki duży wpływ na rozwój tego biznesu. Na dzień dzisiejszy, wydaje mi się, że będzie miało.

Tyle jeżeli chodzi o podsumowania. Przede mną wyjazd na wakacje. Miejmy nadzieję, że dojdzie do skutku i nas tu nie pozamykają. To, co też ważne – mam w planie wyjazd na konferencję i wyjazd na moje szkolenie, które będę prowadził pod koniec miesiąca oraz na urodziny, ale o tym już w podsumowaniu kolejnego miesiąca.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *