...

Marcin Kokoszka Go BIG or Go HOME

Spółka komandytowa — wady i zalety. Cztery realne minusy

Spółka komandytowa: jak ją założyć? Czy jest bezpieczna? Jakie są możliwe opcje rozłożenia udziałów i odpowiedzialności za to, co dzieje się w spółce? Plusy i minusy.


Jedną spółkę z tej serii uważam za neutralną. Kolejną polecałem. Następnej absolutnie nie polecałem, wręcz przestrzegałem. Jak będzie ze spółką komandytową?

To czwarta lekcja z serii. Rozmawialiśmy już o działalności jednoosobowej, o spółce z o.o. i o spółce cywilnej. Całą serię przesłuchasz tutaj.

Kto tu za co odpowiada

Spółka komandytowa to jedna z bezpieczniejszych form prowadzenia działalności. Chodzi o to, że są w niej dwie role: komplementariusz i komandytariusz. Jeden z tych dwóch odpowiada za to, co dzieje się w tym biznesie, a drugi nie. Tyle. Na tym polega cała jej konstrukcja.

Taką spółkę można stworzyć zarówno elektronicznie, jak i u notariusza. W momencie, kiedy jest tworzona, ustalasz dwie rzeczy. Po pierwsze: jaki jest udział w zysku. Po drugie: kto jest komplementariuszem.

Komplementariusz, niezależnie od tego jaki ma udział w zysku, jest odpowiedzialny za wszystko. Może więc być tak, że komplementariusz ma 1% udziału w zysku i odpowiada za wszystko, a komandytariusz ma 99% udziału w zysku i tej odpowiedzialności nie ponosi. Dla komandytariusza jest to bardzo bezpieczne. Komplementariusz — można powiedzieć, że po prostu bierze na siebie odpowiedzialność za to, co się dzieje w danym biznesie.

Co ciekawe, wspólnikiem spółki komandytowej może być inna spółka z o.o. Tutaj biorę pod uwagę prostszy przypadek: wspólnikami są dwie osoby. Jeżeli chcesz porównać wszystkie formy pod kątem bezpieczeństwa, zebrałem to osobno — która spółka jest najbezpieczniejsza.

Czy spółka komandytowa ma wady?

Ma. Nie są to wady, które ją skreślają, natomiast trzeba je znać, zanim podpiszesz umowę.

  • Ktoś musi wziąć wszystko na siebie. Komplementariusz odpowiada za to, co dzieje się w spółce, niezależnie od tego jaki ma udział w zysku. Może mieć 1% zysku i odpowiadać w całości.
  • W niektórych zawodach roli się nie wybiera. Adwokat czy radca prawny musi być komplementariuszem, czyli tą osobą, która odpowiada za wszystko swoim majątkiem.
  • Nazwisko idzie na afisz. Nazwisko komplementariusza musi być podane w nazwie spółki. Wie o nim każdy, kto tę nazwę przeczyta.
  • Ochronę komandytariusza da się stracić jednym dopiskiem. Wystarczy dopisać nazwisko takiej osoby do nazwy spółki i wtedy zaczyna ona odpowiadać w całości za wszystko, co dzieje się w tej spółce.

Moja kancelaria jest spółką komandytową

Nasza kancelaria jest właśnie spółką komandytową. Co ciekawe, kancelarię można prowadzić jako działalność jednoosobową albo m.in. jako spółkę komandytową — o innej formie dla wolnych zawodów pisałem przy okazji spółki partnerskiej. Wtedy dany adwokat czy radca prawny musi być komplementariuszem, czyli tą osobą, która odpowiada za wszystko swoim majątkiem. Wykonuje taki zawód, w którym osobiście musi ponosić za to odpowiedzialność.

Co się wtedy dzieje? Wtedy nazwisko takiej osoby musi być podane w nazwie spółki. To jest ważne, ponieważ w nazwie spółki jest nazwisko osoby, która jest komplementariuszem.

Natomiast jest jedna sprawa, którą wykorzystaliśmy w naszym biznesie, w naszej kancelarii. Nasza kancelaria w nazwie posiada nazwisko zarówno moich wspólniczek, jak i moje. Mimo tego, że jestem komandytariuszem i teoretycznie nie powinienem odpowiadać własnym majątkiem za wszystko, co tam się dzieje, odpowiadam w całości — ponieważ moje nazwisko jest w nazwie spółki.

Wystarczy dopisać nazwisko tej osoby do nazwy spółki i wtedy w całości zaczyna odpowiadać taka osoba za wszystko, co dzieje się w tej spółce. To jest bardzo ciekawe.

Jak tylko się dowiedziałem, że nie będąc prawnikiem, moje nazwisko może być w nazwie spółki, to wykorzystaliśmy. Moja wspólniczka czuje się bezpieczniej. Sam też wiem, że ponoszę pełną odpowiedzialność za wszystko, co dzieje się w kancelarii, a dzięki temu fajnie to funkcjonuje. Czuję się również zaangażowany we wszystko. W taki sposób stałem się jako komandytariusz odpowiedzialny za to, co dzieje się wewnątrz tej spółki. Mogę w pełni ponosić odpowiedzialność. Mogę też jako komandytariusz jej nie ponosić i wtedy ponosi ją komplementariusz.

Jak założyć spółkę komandytową we właściwy sposób?

Zapraszam do współpracy w tym zakresie z Kancelarią Emediator Legal Bratek Kokoszka Świderska Sp. k.: https://emediatorlegal.pl/

Możemy również przez 12 tygodni pracować nad rozwojem Twojej firmy: Szkolenie System Rozwoju Firmy – pakiet PRO

Przeczytaj też

Zostaw komentarz

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.