Metadane – Jak znaleźć dane lokalizacji na podstawie zdjęcia

Dzisiaj przygotowałem dla Was post o tym, jak w branży nieruchomości wykorzystać można technologie. Można wręcz powiedzieć, że zaawansowane programy i wiedzę z wyciągania informacji. Cała dziedzina nauki nazywa się OSINT – Open Source Intelligence Tools. Polega ona na wyciąganiu informacji, dzięki różnego rodzaju narzędziom, z teoretycznie ogólnodostępnych baz danych. Natomiast nie jest łatwym znalezienie tych informacji bez specjalistycznej wiedzy i narzędzi.  


Dziś dowiecie się, jak wyciągnąć geolokalizację ze zdjęcia.

Nie wiem, czy wiecie, ale robiąc zdjęcie zapisuje się, oprócz obrazu, który widzicie, bardzo wiele informacji. Zapisane są dane rozdzielczości, kolorów, ale też  jakim aparatem zostało zdjęcie zrobione, jakie ustawienia były wykorzystane, a nawet jaki dokładnie model telefonu je zrobił. Jeśli mieliście też włączoną geolokalizację w tym momencie, zapisana jest ona w zdjęciu, a co się z tym wiąże, ktoś może sprawdzić dokładne współrzędne geograficzne miejsca, widniejącego na fotografii.

Sam szkolę się z takich narzędzi, z wyciągania informacji. Dziedzina ta różnie jest nazywana. Czasem określa się ją nazwą infobroker, czasem OSINT. Szkoliłem się także w Niebezpieczniku, jak nie dać się zhakować oraz w firmie Sekurak, gdzie szkolenie dotyczyło OSINT.

Jak wyciągnąć dane i po co w ogóle to robić?

Jeśli mamy pośrednika nieruchomości, kogoś, kto robi zdjęcia i wrzuca je na jakiekolwiek strony internetowe i zrobi on zdjęcie domu lub mieszkania, mając w tym momencie włączoną geolokalizację, to wie, że udostępnia konkretne dane widniejącej na zdjęciu nieruchomości.  Jeżeli pośrednik robi zdjęcie domu, to musi on fizycznie przed nim stać. Mając zatem dokładną geolokalizację miejsca, w którym zrobił zdjęcie, mamy informację który dom jest na sprzedaż i gdzie on jest.

Jeżeli dane te nie zostaną wyczyszczone przez pośrednika lub przez portal, na którym nieruchomość jest udostępniana, to jako użytkownicy tych zdjęć możemy po prostu w to miejsce pojechać. Zobaczyć, jak wygląda, kto jest jego właścicielem i być może bezpośrednio z tą osobą dojść do porozumienia i kupić nieruchomości bez prowizji dla biura pośredniczącego.

Sprawdziliśmy to i muszę przyznać, że zdecydowana większość dużych portali internetowych, takich na których jest dużo ogłoszeń, w momencie, kiedy zdjęcia są wrzucane na stronę, wycina wszystkie meta dane, więc jeżeli ściągniemy takie zdjęcie, nie mamy dostępu do tych informacji.

Zrobiliśmy test i sprawdziliśmy.

Na samym terenie Śląska sprawdziliśmy 100 biur pośrednictwa nieruchomości. Przejrzeliśmy ich strony internetowe. Zapisaliśmy wszystkie zdjęcia, jakie tam były. Okazało się, że 12% wszystkich tych zdjęć, które ściągnęliśmy, miało włączone metadane. Nie wszystkie miały geolokalizację dlatego, że część pewnie była robiona telefonem, który miał wyłączoną tą usługę, inna część była robiona zwykłymi aparatami. Z jednej strony jest to ciekawa informacja dla inwestorów w nieruchomości. Na ich zlecenie ktoś może ściągnąć wiele takich zdjęć i sprawdzić dokładnie w którym miejscu jest najwięcej nieruchomości na sprzedaż. Dla pośredników – jest to ostrzeżenie. Ten temat to jest też kwestia edukacji i informacji, żeby nie wysyłać zdjęć z metadanymi. Dzieje się to nawet teraz, zdjęcia ciągle są wysyłane. A każdy, kto się trochę zna na takiej technologii, jest w stanie wyciągnąć konkretną geolokalizację. Najlepiej korzystać z tych największych portali, które od razu przy wrzucaniu wycinają wszystkie dane, albo po prostu nauczyć się samemu to robić. Są gotowe narzędzia i strony, które wyciągają od nas metadane, a tak naprawdę jest w miarę łatwo te dane usunąć, nawet samemu. Jeżeli nie chcemy korzystać z zaawansowanych narzędzi i gotowych programów, można też kliknąć prawym przyciskiem myszki na dane zdjęcia, wybrać „właściwości” i zobaczyć informacje, ile zdjęcie waży, kiedy zostało zrobione. Jest też zakładka GPS. Wtedy mamy dostęp do konkretnych współrzędnych, które można skopiować, wkleić w Google Maps i zobaczyć w którym dokładnie miejscu było zdjęcie zrobione.

Myślę, że jest to ciekawe. Dla mnie bardzo!

Chętnie dzielę się tą wiedzą, bo takie rzeczy mi się po prostu podobają. Jestem też ciekaw Waszej opinii na ten temat. Czy chcielibyście wiedzieć więcej, jak takie narzędzie wykorzystywać w biznesie? Czy sami już z nich korzystacie?


 Napiszcie mi koniecznie w komentarzach!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *