...

Marcin Kokoszka Go BIG or Go HOME

Kredyt frankowy – jak odzyskać pieniądze? #ODDŁUŻENIA

O co chodzi z frankowiczami i tymi wszystkimi kredytami frankowymi?


Zanim przeczytasz dalej — to jest zapis rozmowy sprzed lat. Prawo i praktyka w sprawach tak zwanych kredytów frankowych zmieniały się od tamtego czasu wielokrotnie, dlatego nie znajdziesz tu ani słowa o tym, jakie masz szanse, ile da się odzyskać, w jakim terminie ani jak orzekają sądy. Zostaje opis mechanizmu i tego, co słyszę od ludzi, którzy w tym siedzą. Przed jakąkolwiek decyzją sprawdź aktualny stan prawny u prawnika.

Wspieram się tu kartką, dlatego że mam konkretne informacje. Do tego materiału pomogła mi się przygotować kancelaria prawna Bratek i Kokoszka. Dostałem od dziewczyn informacje na temat tego, co konkretnie mogę powiedzieć, żeby dobrze wytłumaczyć temat związany z frankami. Z jednej strony jest to bardzo głośny temat i dużo osób o nim mówi, a z drugiej wzbudza sporo kontrowersji. Część osób mówi: ja mam kredyt w złotówkach, miałem wyższą ratę i teraz płacę dalej wysoką ratę, a ci, co mieli franki, wreszcie mają trochę wyższą ratę, a wcześniej mieli za niską.

Nie obwiniałbym ludzi, którzy te kredyty brali

Czy to dobrze, czy źle, czy rząd powinien komuś pomagać, czy nie powinien. Czy jako społeczeństwo powinniśmy na przykład z podatków spłacać część tych rat, co się nie wszystkim podoba. Ale popatrzmy też na to, że część tych osób dostała ratę, na którą w tamtym momencie miała zdolność. I znowu pojawi się część osób, która powie: to oni nie wiedzieli, co brali, czy wiedzieli?

Trzeba przyznać, że dużo osób rzeczywiście nie wiedziało. Mało tego. To, że osoby, które brały ten kredyt, nie wiedziały do końca, co biorą, to jest jedno — ale to, że osoby, które im to sprzedawały, też nie wiedziały, co sprzedają, wychodziło później na zeznaniach i przesłuchaniach w sądach, gdzie ci ludzie nadal nie wiedzieli tak naprawdę, co wtedy sprzedawali, a wtedy kompletnie nie wiedzieli.

To jest dobry sygnał, żeby się nad tym zastanowić. Jak to jest, że osoby, które na co dzień nie biorą regularnie kredytów i chciały raz w życiu wziąć kredyt na dom, miały wcześniej kredyt samochodowy czy gotówkowy i chciały wziąć kredyt związany z nieruchomością, poszły do banku i zostało im coś sprzedane przez kogoś, kto sam nie do końca wiedział, czym to jest? Jeżeli ktoś do dzisiaj nie wie, o co chodzi w kredytach frankowych, jak się to przewalutowuje i jakie jest z tym związane ryzyko, to jak wtedy ta osoba mogła to ryzyko klientowi wskazać, jak mogła powiedzieć, że ono rzeczywiście istnieje?

Dlatego nie obwiniałbym osób, które brały kredyty frankowe, a raczej popatrzyłbym na to, jak wtedy wyglądał temat mediów wokół tego i w jaki sposób poszczególne banki oraz poszczególni pracownicy tych banków to sprzedawali.

Ile przewalutowań musi się wydarzyć, żeby ktoś dostał złotówki

Przede wszystkim było to tak, że ludzie przychodzili i mówili, jakiej kwoty potrzebują w złotówkach, po czym było to przeliczane na kredyt frankowy po odpowiednim kursie, przy czym z powrotem było to wypłacane w złotówkach, było to przewalutowywane wirtualnie na tę teoretycznie frankową walutę, po czym klient, deweloper czy ktoś, do kogo szły te pieniądze, dostawał złotówki, po czym wysokość raty była podawana we frankach, a klient spłacał ją w złotówkach po kursie, który — uwaga — był wymyślany dosłownie przez różne osoby w banku, akurat za to odpowiedzialne.

Jak o tym myślę, to mówię: ile zmiennych. Ile rzeczy, które w ogóle nie są w żaden sposób regulowane. Może to nie jest najważniejsza rzecz i nie ona najbardziej boli ludzi, którzy wzięli kredyt frankowy, ale zobacz, że mamy tutaj tyle przewalutowań tylko po to, żeby ktoś dostał złotówki i spłacał złotówki, a każde z nich ma wpływ nie tylko na wysokość raty, ale też na wysokość salda pozostającego do spłaty.

Spłacają 11 lat, a saldo urosło

Jako współwłaściciel kancelarii Bratek i Kokoszka regularnie widzę sprawy naszych klientów. Wiem, że ludzie, którzy dosłownie już ponad 10 lat spłacają, mają klientów co spłacają taki kredyt po 11 lat, i dzisiaj saldo do spłaty mają większe niż w momencie, kiedy podpisywali tę umowę. Mimo tego, że spłacają przez 11 lat kredyt hipoteczny ze sporą ratą, która i tak urosła blisko dwukrotnie albo i bardziej.

Różne są sytuacje. Oczywiście na przestrzeni czasu można by to uśredniać, ale trzeba też patrzeć na te negatywne scenariusze. Mimo tego, że rata jest dużo większa, niż miała być, saldo do spłaty jest dużo większe niż wtedy, kiedy 10-11 lat temu podpisywali te umowy. Nieważne więc, czy ktoś jest zwolennikiem pomagania frankowiczom, czy nie — każdy musi się zgodzić, że to nie jest w porządku. Tak nie powinno to wyglądać, jeżeli ktoś regularnie płaci.

Inną sprawą są sytuacje, które widzimy nie tylko w kredytach frankowych, ale ogólnie w zobowiązaniach, że ktoś się z umowy nie wywiązuje — i tu też trzeba popatrzeć, czy to jest z jego winy, czy nie. Ogólnie jednak, jeżeli ktoś się z umowy nie wywiązuje i miał zapisane różnego rodzaju kary umowne, nie zawsze da się z tym coś zrobić; czasami jest to nawet normalnie wpisane w ryzyko danego przedsiębiorstwa i nie możemy mówić, że banki czy firmy pożyczkowe są takie złe, bo one też ryzykują, pożyczają kapitał i udzielają finansowania.

Nie czarujmy się — i tak trzeba iść do sądu

Osoby, które już spłaciły, pokazują nam umowę, a my podajemy konkretne zapisy, które mówią o tym, że prawdopodobnie spłaciły za dużo. Dlaczego mówię: prawdopodobnie? Bo nie my decydujemy.

Nigdy nie mówię, że coś jest pewne na 100%. Nie czarujemy się i nie mówimy, że wszystko da się załatwić na etapie polubownym. Oczywiście próbujemy je na tym etapie załatwić, ale i tak trzeba iść do sądu, ponieść związane z tym koszty i po prostu poczekać. Tak samo bardzo często jest w polisolokatach, o których też tutaj rozmawiałem.

Niestety ten czas jest dla niektórych bardzo ciężki. Mówią: ledwie wiążemy koniec z końcem. Nie mamy dwóch, trzech lat, żeby to przechodzić, a to może nawet tyle potrwać. A trzeba też zwrócić uwagę, że jeżeli tego nie zrobimy, to kto wie, czy ten kurs nie pójdzie jeszcze dwukrotnie w górę za 5, 10 lat. Bardzo często ludzie mają umowy na 20 i więcej lat do przodu.

Ludzie boją się bardziej przyszłości niż tego, co już zapłacili

Niektórzy z naszych klientów mówią coś, co bardzo dało mi do myślenia. Słucham tego od naprawdę kilkunastu, kilkudziesięciu miesięcy jako jednej z głównych motywacji: już trudno z tym, co zapłaciliśmy, trudno, że teraz płacimy tak wysoką ratę, ale my się boimy przyszłości, bo nie wiemy, co nas czeka. Wcześniej w ogóle nie byliśmy o tym uprzedzeni, nie byliśmy gotowi na to, że ta rata pójdzie aż tak w górę, jak poszła teraz, ale boimy się tego, że może pójść jeszcze bardziej.

Więc boją się tak naprawdę bardziej o przyszłość niż o to, co już zapłacili i jakoś dali radę spłacić. Kiedy siadamy do tego, walczymy o jedno i drugie: o to, żeby na przyszłość mieć nowy harmonogram i odpowiednio to przeliczone, i wstecz. To nie są zresztą moje przemyślenia, tylko to, co usłyszałem w rozmowach z osobami, które są w takich sytuacjach.

Czy państwo powinno w tym pomagać

Jeszcze raz powtórzę: niezależnie od tego, czy ktoś uważa, że to jest w porządku, czy nie, moim zdaniem niekoniecznie państwo powinno w tym temacie pomagać. Może nie wszyscy się z tym zgodzą, natomiast myślę, że problemów społecznych jest ogólnie bardzo dużo. Od rozstrzygania takich spraw są sądy. Jeżeli ktoś jest w takiej sytuacji i czuje się oszukany, to właśnie tam może próbować dochodzić swoich praw i racji. Po to one są stworzone.

Od czego zacząć u siebie

Zacznij od dokumentów, nie od emocji. Jeżeli jesteś zainteresowany przeanalizowaniem swojej umowy kredytu frankowego, zbierz umowę, aneksy i regulaminy, a potem oddaj to do analizy komuś, kto robi to na co dzień — u nas zajmuje się tym firma oddłużeniowa, której jestem właścicielem, oraz kancelaria Bratek i Kokoszka, która pomogła mi się do tego materiału przygotować.

Zanim jednak w ogóle ruszysz z sądem, sprawdź, czy nie da się czegoś ugrać wcześniej. Opisałem osobno, jak wyglądają mediacje w sprawach frankowych i czym naprawdę jest pozew zbiorowy w sprawach frankowych. Kolejne pytania, które spływały do nas po tym materiale, zebrałem w tekście najczęstsze pytania frankowiczów, część 3.

A jeżeli kredyt to tylko jedna z kilku rzeczy, które Cię przygniatają, i nie wiesz, za co złapać się najpierw — to jest dokładnie to, z czym pomagam na co dzień. Doradztwo oddłużeniowe polega na tym, żeby usiąść do papierów, ustalić cel i rozpisać kolejność kroków.

Przeczytaj też

Zostaw komentarz

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.