Komplementy, które hamują Cię w biznesie. A Ty jakie komplementy słyszysz? Myślisz, że Cię nie hamują? Sprawdźmy.
Jeżeli wolisz obejrzeć:
To może szkodzić Twojemu biznesowi!
Jeżeli wolisz posłuchać:
Jak jeden komplement może Cię hamować
Hamuje Cię nie tyle sam komplement, ile to, co ze sobą robisz. Popatrz sobie na sytuację, w której słyszysz coś takiego:
“Och, jaki Ty to jesteś dobry! Popatrz! Wszędzie te ceny dźwigają, z ludzi zdzierają po prostu. A Ty trzymasz tę cenę. Ty to jesteś taki naprawdę uczciwy, prawdziwy, dobry, nasz chłopak!”
Powiedz mi, czy to był komplement? Czy to naprawdę Ciebie wspiera? Dostałeś taki komplement, bo nie dźwignąłeś ceny. Tylko czy teraz możesz tę cenę dźwignąć?
Jeżeli słyszysz „bo Ty to zawsze dowozisz”, to czy czasami przypadkiem nie płacisz za to zdrowiem? Czy nie płacisz za to czasem? Ktoś mówi: „Oh, bo jak Marcin coś powie, to tak będzie”. Jeżeli mówię, że dowożę, to dowożę i tak jest. Wiem, jak często płacę za to dodatkowo czasem. Kiedy już jest powiedziane „Oh, Marcin powiedział, że tak będzie, to tak będzie”, to nie zmieniam ceny, mimo że warunki się zmieniły. Zapłaciłem swoją rentownością.
W momencie kiedy idziesz i ktoś mówi: „O, bo Ty to zawsze jesteś taki elegancki” — to nie możesz pójść taki nieelegancki.
Etykietki, za które płacisz najwięcej
Popatrz, jak brzmią. Każda z nich to komplement, a każda zamyka jakieś drzwi:
- „Ty trzymasz tę cenę, Ty to jesteś uczciwy” — i już nie możesz podnieść ceny,
- „Ty to zawsze dowozisz” — i płacisz za to czasem, zdrowiem albo rentownością,
- „Ty to zawsze jesteś taki elegancki” — i nie możesz pójść nieelegancki,
- „Ten Marcin to jest taki rzetelny i wszystko zawsze płaci w terminie” — i nie dajesz sobie prawa do decyzji o płynności,
- „Ta osoba to nas nigdy nie zawodzi” — i nie możesz odpuścić nawet na chwilę,
- „Ty zawsze się mi zgodzisz, Ty rozumiesz, czym są wartości rodzinne” — i nie możesz już powiedzieć „nie”.
Za komplement jest jakaś cena
Jeżeli zawsze masz zrobić wszystko dobrze i słyszysz te komplementy, to jest za to jakaś cena. Nie tylko jednorazowo. Jeden raz to słyszysz, ale później masz to w swojej głowie.
Jeżeli masz informację o tym:
“No, bo ten Marcin to jest taki rzetelny i wszystko zawsze płaci w terminie, wszystkie faktury”
To może być przecież sytuacja w biznesie, gdzie o czymś zapomnisz. Może być też tak, że chcesz ciągle mieć płynność i podjąłeś pewne decyzje, ale tak przywiązałeś się do tego obrazu, który ktoś za Ciebie zrobił, ktoś Tobie włożył, ktoś Tobie dał.
Być może w danym momencie to była prawda. Ale nawet nie zawsze patrzysz na to w taki sposób, że tak jest. Usłyszysz to i w tym momencie przestajesz dawać sobie prawo do tego, żeby robić inaczej.
Robisz to, żeby utrzymać obraz, który stworzył ktoś inny
Jestem w grupie Mastermind razem z Jakubem Gromkiem, który ma swój pseudonim — Pan Produktywny. Powiedz mi teraz, czy Pan Produktywny może się opieprzać? Czy Pan Produktywny może po prostu mieć weekend na wsi i nic nie robić?
Oczywiście, że może. Pan Produktywny może być nieproduktywny. A co w momencie, kiedy ma pewne rzeczy wysłać, coś zrobić i nagle powie „zrobię to wieczorem”, a tego nie zrobi? O mój Boże, jak to, Panie Produktywny? Jaką presję Pan Produktywny mógłby na siebie nałożyć i powiedzieć:
“Jestem Pan Produktywny. Nie pójdę spać, dopóki tego nie zrobię. To musi być po prostu zrobione, dowiezione. No a jako produktywny to w ogóle jeszcze w terminie, w czasie i mogę zawalić 10 innych swoich rzeczy, ale muszę co zrobić? Nie tyle być produktywny, co pokazać, że jestem produktywny”
Myślę, że Jakub to już ma dawno przepracowane.
Etykietka trzyma Cię też poza firmą
Jak często dostałeś jakiś komplement, przez co teraz tego zmienić nie możesz? Jeżeli działasz w jakichś organizacjach charytatywnych i tak długo, jak idziesz komuś pomóc, coś tam zrobić, jest w porządku. W pewnym momencie ktoś mówi na wsi albo w jakiejś zamkniętej społeczności, że:
„Ta osoba to nas nigdy nie zawodzi. Ona z nami jest zawsze, jak tylko jest potrzebna. Nieważne, czy tu mówimy o jakiejś wigilii dla bezdomnych, czy Szlachetnej Paczce, czy latem na coś zbieramy, czy się wydarzyła wojna, czy cokolwiek. Ta osoba zawsze nie tylko jest zaangażowana, ale jeszcze o tym mówi, promuje to i innych zachęca”
Może być przecież sytuacja, że masz trudniejszy moment w życiu prywatnym albo zdrowotnym. Może w tym momencie chcesz się bardziej skupić na karierze zawodowej. Pojawiła się jakaś fajna szansa albo wypracowałaś sobie jakąś szansę. Być może wchodzisz w jakiś związek, zmieniasz związek albo wychodzisz z danego związku.
Twoja sytuacja się zmieniła, ale bardzo często płacisz cenę, będąc przywiązanym do tego, co mówią o Tobie inni ludzie. Nie chodzi o to, że naprawdę chcesz działać w tych akcjach charytatywnych. Gdybyś sobie przez pół roku wszystko poukładała i gdybyś po tym czasie przyszła z powrotem, wróciłabyś jeszcze silniejsza, jeszcze mocniejsza, z większymi możliwościami — że nie tylko czas poświęcisz, ale jeszcze możesz dać pieniądze.
Ale tego pół roku nie możesz odpuścić, bo jesteś tak bardzo przywiązana do tej opinii, do tej etykietki. Do czego? Do tego komplementu, który usłyszałaś.
Łatki pozytywne szkodzą tak samo
Mamy jakąś tam łatkę. Do tego jesteśmy przyklejeni. Często się mówi, że łatki są negatywne. Teraz popatrz, jak dużo szkody mogą wyrządzić Ci te rzeczy pozytywne.
Usiądź i pomyśl. Zadaj sobie te pytania:
- kim jesteś?
- jaki jesteś?
- jaki chcesz być?
- co Ci służy?
- czym płacisz, żeby nadal mieć tę etykietkę?
Popatrz sobie na to, czym płacisz, żeby wchodzić w te różne ramy, które ktoś Ci stworzył. Które stworzyli Ci być może rodzice, być może nauczyciele, być może jacyś przywódcy religijni, być może Twoi wspólnicy, współpracownicy, a może pracownicy.
To jest ta sama praca, którą trzeba wykonać, zanim ruszysz z rozwojem — o tym jest osobny tekst, jak przygotować siebie i swój biznes. Zaczyna się od Ciebie, nie od firmy.
Kiedy empatia staje się pułapką
Jeżeli jako pracodawca jesteś taki empatyczny, ktoś przyjdzie, utuli Cię, jeszcze Ci w rączki się popłacze i opowie trudną historię życia. Specjalnie to przerysowuję. Powie Ci:
“… bo ten mój były szef to taki po prostu, że idź Pan. Wyobraź sobie, że moje dziecko w przedszkolu chore i on mi się nie zgodził, żebym wyszła wcześniej. A Ty? Ty zawsze się mi zgodzisz, Ty zawsze! Po prostu Ty rozumiesz, czym są wartości rodzinne. Ty jako matka, w ogóle przedsiębiorca, ale jako matka Ty to rozumiesz, że są wywiadówki, że choroba…”
Później spróbuj tej osobie powiedzieć w przyszłości, że nie zgadzasz się na to, żeby trzeci raz w tym tygodniu wychodziła wcześniej. Albo że nie zgadzasz się na to, że przychodzi później. Jak przychodzi później, to oczekujesz, że zostanie dłużej w pracy i zrobi swoją pracę.
Bo Ty przecież empatyczna Matka Polka przedsiębiorczyni, taka najlepsza, idealna. Jeżeli masz swoje dzieci, to wiesz, że później siedzisz w tej robocie, w swoim biznesie. To jest Twój biznes, Ty musisz to dowieźć i musisz to wszystko zrobić.
Zobacz teraz u siebie, w jakie ramy wpadasz. Kim już być może nie jesteś? Co już się zmieniło? Kim być nie chcesz? Jak postrzegany, czy postrzegana być nie chcesz? Co Ci nie służy, a czego chcesz?
Bywa i tak, że etykietka każe rosnąć dalej, choć dawno nie ma po co. Wtedy warto uczciwie odpowiedzieć sobie, kiedy przestać skalować biznes, zamiast dowozić cudzy obrazek.
Stwórz siebie od nowa, takiego prawdziwego
Prawda jest taka, że to, co jest teraz, to jest sztuczne. To nie jest Twoje. Ktoś Tobie to dał, Ty to wziąłeś. Ktoś Ci coś powiedział i w takich ramach się zamknąłeś. Patrzysz w ten obrazek i mówisz: „Tak! Jestem w tym obrazku”. To jest sztuczne. Popatrz, jaki naprawdę jesteś, jaka naprawdę jesteś, czego chcesz. Bądź tym, kim chcesz być, kim jesteś, a nie tym, kim Ciebie zrobiono.
Może usłyszałeś jakiś tekst od ludzi, z którymi już dawno nie współpracujesz, a cały czas się w tym trzymasz? Osoby, które to powiedziały, już o tym nie pamiętają, a Ty cały czas to trzymasz i do tego się dopasowujesz. Może być tak, że te osoby już nie żyją, a Ty cały czas to trzymasz i ten obrazek pielęgnujesz. Po prostu musisz to uciąć i stworzyć siebie takiego, jakim jesteś.
Szukasz pomocy?
Te i inne kwestie poruszam w moim autorskim programie. Zobacz agendę: Szkolenie System Rozwoju Firmy – pakiet PRO.


