...

Marcin Kokoszka Go BIG or Go HOME

Jak zbudować lejek marketingowy od pierwszego kontaktu do leada

Jak zbudować lejek marketingowy od kontaktu do leada

Dobry lejek marketingowy nie zaczyna się od reklamy. Zaczyna się od decyzji, jaki jeden następny krok ma wykonać potencjalny klient. Jeśli na wejściu dajesz mu dziesięć możliwości, zwykle nie wybierze żadnej. Dlatego najpierw układasz prostą drogę od pierwszego kontaktu do leada, a dopiero później dokładasz kolejne elementy.

Lejek marketingowy zaczyna się od celu i najbliższego kroku

Najpierw określ, do czego ostatecznie prowadzisz klienta. Może to być konsultacja, usługa, kurs albo inny główny produkt. Nie próbuj jednak sprzedawać go przy każdym pierwszym kontakcie. Człowiek po drugiej stronie może jeszcze Cię nie znać, nie ufać Ci i nie rozumieć, dlaczego miałby poświęcić czas właśnie Tobie.

W długiej podróży ważny jest cel, ale wykonuje się zawsze najbliższy krok. W lejku działa to identycznie. Najbliższym krokiem może być przeczytanie materiału, obejrzenie krótkiego nagrania, wypełnienie ankiety albo zostawienie danych w zamian za rozwiązanie konkretnego problemu.

Przed budową lejka uporządkuj podstawy opisane w poradniku jak przygotować marketing firmy. Bez jasnego klienta, problemu i oferty nawet najlepsze narzędzie tylko szybciej pokaże chaos.

Landing page powinien prowadzić do jednej akcji

Strona przechwytująca nie jest wizytówką firmy. Nie ma promować wszystkich usług, prowadzić do historii marki, galerii, kontaktu i pięciu mediów społecznościowych. Ma wykonać jedno zadanie: skłonić właściwą osobę do jednej konkretnej akcji.

Jeśli celem jest pozyskanie kontaktu, formularz powinien zbierać tylko dane rzeczywiście potrzebne do dalszej pracy. Najczęściej będzie to imię, adres e-mail albo numer telefonu. Każde dodatkowe pole musi mieć uzasadnienie. Im więcej prosisz na początku, tym więcej powodów dajesz do przerwania działania.

Kontrola jednej akcji

  • Czy po wejściu od razu wiadomo, dla kogo jest strona?
  • Czy komunikat nazywa jeden konkretny problem albo rezultat?
  • Czy wszystkie najważniejsze elementy prowadzą do tej samej akcji?
  • Czy po wypełnieniu formularza wiadomo, co wydarzy się dalej?

Daj dobry powód do zostawienia danych

Kontakt nie jest zapłatą za obietnicę bez treści. Potencjalny klient zostawi dane wtedy, gdy materiał wejściowy pomoże mu rozwiązać realny problem. To może być e-book, artykuł, nagranie, kalkulator albo ankieta. Forma jest drugorzędna. Liczy się dopasowanie do sytuacji odbiorcy.

W jednej z moich firm działał blog z wieloma artykułami. Część treści można było odblokować po zostawieniu adresu e-mail. Ludzie przychodzili z Google po konkretną odpowiedź, więc propozycja była naturalnym kolejnym krokiem. Baza rosła nie dlatego, że formularz był sprytny, ale dlatego, że treść odpowiadała na istniejącą potrzebę.

Jeśli szukasz tematów na taki materiał, wykorzystaj podejście z artykułu skąd brać pomysły na treści. Punktem wyjścia powinny być pytania i problemy klienta, a nie chęć pokazania wszystkiego, co wiesz.

Dopasuj komunikat do języka klienta

Nie wystarczy wiedzieć, ile lat ma klient i gdzie mieszka. Potrzebujesz rozumieć, w jakiej sytuacji jest, czego szuka i jak nazywa swój problem. Możesz poznać ten język w rozmowach, ankietach, wiadomościach i pytaniach zadawanych przed zakupem.

Masz być o krok przed osobą, której pomagasz. Jeśli mówisz jak profesor do kogoś, kto dopiero próbuje nazwać problem, zbudujesz dystans zamiast zaufania. Dobry komunikat daje odbiorcy proste rozpoznanie: „to jest o mnie i o tym, z czym teraz się mierzę”.

Nurturing: nie składaj oświadczyn na pierwszej randce

Pierwszy kontakt rzadko wystarcza do większej decyzji. Dlatego po pozyskaniu danych potrzebujesz dalszej komunikacji. Nurturing nie polega na wysyłaniu tej samej oferty co dwa dni. Polega na prowadzeniu człowieka przez kolejne pytania, obawy i małe decyzje.

Najpierw dostarcz obiecany materiał. Później pokaż rozwinięcie problemu, przykład zastosowania, odpowiedź na częstą obiekcję i następny logiczny krok. Każda wiadomość powinna mieć własne zadanie. Całość ma zwiększać zrozumienie i zaufanie, nie tylko częstotliwość kontaktu.

Remarketing przypomina, ale nie zastępuje wartości

Osoba może przeczytać artykuł albo wejść na landing page i niczego od razu nie zrobić. Remarketing pozwala wrócić z kolejnym dopasowanym komunikatem. Możesz ponownie zaprosić do materiału, pokazać następną treść lub ofertę odpowiadającą etapowi tej osoby.

Nie chodzi o ściganie każdego tą samą reklamą. Osoba, która przeczytała artykuł, potrzebuje innego komunikatu niż ktoś, kto zostawił dane albo obejrzał ofertę. Najpierw budujesz sensowną ścieżkę, a dopiero potem wykorzystujesz reklamę do przypominania o następnym kroku. Jeśli budżet jest mały, zacznij od metod opisanych w poradniku marketing bez budżetu.

Przejście od kontaktu do oferty

Lead nie jest wynikiem końcowym. Jest zgodą na dalszą rozmowę. Ustal więc wcześniej, po jakim zachowaniu albo po jakiej sekwencji kontaktów przedstawisz ofertę. Czasami będzie to automatyczna wiadomość, czasami rozmowa telefoniczna, a czasami zaproszenie na konsultację.

Oferta powinna być konsekwencją wcześniejszej komunikacji. Jeśli materiał wejściowy dotyczył jednego problemu, nie przeskakuj nagle do przypadkowego produktu. Pokaż, co klient może zrobić sam, gdzie kończy się materiał bezpłatny i w czym konkretnie pomaga płatna współpraca.

Kto odpowiada za kolejne etapy lejka

Najwięcej kontaktów ginie na styku odpowiedzialności. Marketing uważa, że przekazał lead. Sprzedaż uważa, że kontakt był za słaby. Obsługa nie wie, co klient wcześniej dostał. Dlatego dla każdego etapu określ właściciela, termin reakcji i oczekiwany wynik.

  1. Wskaż osobę odpowiedzialną za źródło ruchu i landing page.
  2. Ustal, kto sprawdza poprawność formularza i dostarczenie materiału.
  3. Przypisz właściciela sekwencji wiadomości i remarketingu.
  4. Zdefiniuj moment przekazania kontaktu do sprzedaży.
  5. Sprawdź, co dzieje się z osobą, która dziś nie kupiła.

Gdy ta ścieżka już działa, przejdź do drugiej części: jak policzyć i monetyzować lejek sprzedażowy.

FAQ: budowa lejka marketingowego

Czym różni się landing page od zwykłej strony firmowej?

Landing page prowadzi do jednej akcji. Zwykła strona firmowa może prezentować wiele usług, informacji i dróg kontaktu.

Jaki lead magnet wybrać?

Taki, który rozwiązuje mały, pilny problem właściwej osoby i naturalnie prowadzi do obszaru Twojej płatnej oferty. Format wybierz dopiero po ustaleniu problemu.

Czy lejek wymaga płatnej reklamy?

Nie. Ruch może pochodzić z wyszukiwarki, treści, poleceń lub mediów społecznościowych. Reklama przyspiesza pozyskanie ruchu, ale nie naprawia niedopasowanej oferty.

Kiedy przedstawić ofertę?

Wtedy, gdy odbiorca rozumie problem, dostał obiecaną wartość i zna logiczny następny krok. W prostych usługach może to nastąpić szybko, w trudniejszych decyzjach potrzebnych będzie więcej kontaktów.

Jeśli chcesz poukładać nie tylko landing page, ale całą drogę klienta, ofertę i odpowiedzialność za wdrożenie, sprawdź 12-tygodniowy program rozwoju Twojej firmy.

Zostaw komentarz

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.