Jak oddłużyć nieruchomość? 🤔 #ODDŁUŻENIA

Oddłużenie nieruchomości.


Dzisiaj zrobimy film z serii oddłużeniowej. Była dość długa przerwa w filmach oddłużeniowych, natomiast cały czas widzę, że te filmy mają duże branie. W dłuższej perspektywie, nie tylko w momencie, kiedy od razu się pokazały, nie tylko osoby, które regularnie śledzą ten kanał, ale cały czas są wyszukiwane te filmy i coraz więcej osób je ogląda. Regularnie pojawiają się tam komentarze i staramy się odpowiadać na wszystkie pytania, które pojawiają się pod tymi filmami.

A z takich prywatnych wiadomości, pytań, które dostaję najczęściej pojawiają się dwa wątki. Pierwszy to jest temat związany z nieruchomościami, a drugi stricte dla przedsiębiorców. Poruszyliśmy już jeden temat związany z przedsiębiorcami, ale jak widać, jest to za mało, więc dzisiaj nagram materiał o nieruchomościach, a w najbliższym czasie pojawi się materiał o przedsiębiorcach. Będzie to jeden dłuższy odcinek albo rozbijemy go na dwa, żeby dać Wam dużo więcej informacji i bardziej pomóc przedsiębiorcom.

Trochę spłyciłem wcześniej ten temat, ale teraz już przechodzimy do nieruchomości i chcę poopowiadać o tym, co w ogóle można zrobić w związku z oddłużaniem nieruchomości.

Od kilku lat prowadzę spółkę oddłużeniową, a nasze przywiązanie do nieruchomości jest bardzo emocjonalne. Bardzo często nasi klienci mówią: cokolwiek może się dziać, byle byśmy nie stracili nieruchomości. Z drugiej strony pracujemy dla inwestorów, którzy czasami kupują zadłużone nieruchomości i mówią: dobra, my jesteśmy inwestorami, czasami zajmujemy się remontem, ale nie zajmujemy się stricte działaniami oddłużeniowymi. Naprostujcie nam tą sytuację albo oddłużcie to.

Z doświadczenia, co w ogóle można zrobić, starając się pomóc jednej i drugiej grupie osób, widzimy, że po pierwsze to, od czego trzeba zacząć, to tak, jak w każdym innym oddłużeniu, trzeba sobie zapisać wszystkie najważniejsze rzeczy, które są do zrobienia w tej nieruchomości, oczywiście, pod kątem oddłużeniowym. Dlatego, że zadłużenie nieruchomości to nie jest tylko kredyt.

Wracając do tematu nieruchomości, trzeba wszystkie rzeczy wypisać, dlatego, że nie tylko jest to kwestia kredytu czy zadłużenia w spółdzielni, ale z nieruchomością może być związana np. gazownia, elektrownia, to mogą być różne instytucje, które może nie są bezpośrednio nieruchomością, ale możemy to traktować jako coś, nad czym warto popracować.

Dlaczego w ogóle chcemy oddłużać nieruchomość? Dlaczego w ogóle chcemy nad tym pracować? Przede wszystkim dlatego, żeby uzyskać jakąś korzyść majątkową. Żeby mniej spłacać, jako inwestor, żeby mieć konkretną korzyść, albo żeby nie stracić tego domu czy też mieszkania. Czyli wtedy chcemy uregulować swoje zobowiązania, ale oczywiście na tyle małe, na ile jest to możliwe lub w odpowiednich ratach.

To do czego teraz dążę, pierwsza rzecz: negocjuj. Najpierw wypisz sobie wszystkie te rzeczy, ale później popatrz, jakie masz możliwości negocjacyjne i przede wszystkim podejmij próbę negocjacji. Możesz to robić samemu, możesz pójść do jakiejś kancelarii prawnej lub firmy oddłużeniowej, może Ci w tym ktoś pomóc, ale sam również możesz się wyedukować w tym temacie.

Tutaj na kanale jest między innymi właśnie edukacja. Wtedy możesz podjąć pierwszy krok – zacząć negocjować. Zacznij negocjować z każdą z instytucji, w których jest jakieś zobowiązanie. Zastanów się, zanim jeszcze zaczniesz to robić, do czego dążysz. To jest bardzo ważny element negocjacyjny, od tego zawsze się zaczyna, żeby zobaczyć dokąd w ogóle chce się dojść. Co chcę się osiągnąć. Mogą być różne cele.

Są takie osoby, które przychodzą i mówią: wiem, że ja to przegram. Wiem, że my tego nie wynegocjujemy, ale chcę to jak najdłużej odciągnąć w czasie. To jest inna strategia.

Są takie osoby, które przychodzą i mówią: jestem w stanie spłacić. Są to najczęściej inwestorzy. Tylko zależy im na jak najniższej kwocie, żeby jak najwięcej umożono.

Jeszcze inni chcą spłacać, byle jak najbardziej obniżyć im ratę. Będą to spłacać, byleby mogli płacić taką ratę, że jak już ktoś im wypowie jakiś kredyt, aby to przywrócili, żeby mogli płacić raty, bo nie są w stanie płacić więcej niż X.

W zależności od tego na czym Wam zależy, tak trzeba skonstruować pismo, o to trzeba walczyć i do tego trzeba dążyć, żeby wynegocjować poszczególne rzeczy.

Co jeszcze możemy zrobić? Szczególnie w sytuacji, kiedy ktoś ma np. więcej nieruchomości. Cały czas jest zabezpieczenie jakiegoś kredytu na nieruchomości, a okazuje się, że wartość tego kredytu, to już jest ułamek całej tej nieruchomości. Być może warto wtedy byłoby, oczywiście, za zgodą banku, legalnie i w sposób cywilizowany przenieść to zabezpieczenie, ten kredyt na inną nieruchomość.

Dla przykładu, jeżeli mamy kredyt na poziomie np. 200 tysięcy złotych zabezpieczony domem warty półtora miliona złotych, to może warto ten kredyt przenieść na nieruchomość, która jest warta 300 tysięcy złotych. W razie gdyby coś nam po drodze nie poszło, to nie będziemy mieli licytowanego domu za półtora miliona złotych, tylko nieruchomość wartą 300 tysięcy złotych.

To są rozwiązania, na które warto zwrócić uwagę już w trakcie spłacania albo podczas przygotowania się do wzięcia kredytu, żeby postawić siebie w korzystnej sytuacji. Dlaczego to zawsze bank musi być najbardziej w tym wszystkim zabezpieczony. Oczywiście, że to bank daje pieniądze, czy też później mieszkając gdzieś, to spółdzielnia, można powiedzieć, że ryzykuje. Natomiast trzeba zobaczyć, co jest możliwe i co ktoś w ogóle toleruje.

Więc tutaj jest bardzo ważne, że jak już mamy ustalone wszystkie rzeczy, które w ogóle mamy do negocjacji. Kolejna rzecz: jakie mamy cele negocjacyjne, co tak naprawdę chcemy osiągnąć? No i trzecie: zacznij negocjować i dążyć do tego, zrób to, wyślij to pismo, przygotuj się, nawiąż współpracę, żeby ktoś to dla Ciebie zrobił lub Ty się wyedukuj i zrób to dobrze.

Zerkam tutaj, dlatego, że chcę to wszystko dobrze Wam opowiedzieć, przygotować się, żeby niczego nie pominąć.

Przygotowując się do tego wspierała mnie, oczywiście, moja kancelaria i firma oddłużeniowa, głównie Gabriela Sienkiewicz, z którą już mieliście okazję, mam nadzieję, widzieć wywiad. Kto jeszcze nie widział, to zachęcam do powrotu do tego odcinka, w którym jest wywiad z Gabrielą, gdzie bardzo dużo rozmawiamy na temat oddłużeń przedsiębiorców, nieruchomości i chwilówek – o to też było dużo pytań, jak negocjować tego typu zobowiązania.

Jeżeli już jest taka możliwość, żeby przenieść hipotekę na inną nieruchomość, to warto to zrobić. Co jeszcze można zrobić? Ważne jest, żeby budować cały czas swoją wiarygodność. Mówi się: czy sprawdzacie BIK-u? Czym jest BIK. BIK jest pewnego rodzaju uwiarygodnieniem. Sprawdzaniem Twojej wiarygodności finansowej kredytowej. Oprócz tego, ile zarabiasz i jakie masz możliwości spłacania, to jeszcze sprawdzają w BIK-u Twoją historię spłacania, czyli budowanie Twojej wiarygodności.

Natomiast możesz dodatkowo jeszcze uwiarygodnić ten kredyt czy siebie przyprowadzając kogoś innego, czyli np. dopisać kogoś do tego kredytu, do danego zobowiązania. Jest to jeden z takich elementów, żeby np. przystąpić do kredytu razem z żoną podczas negocjacji czy restrukturyzacji tego zobowiązania. Można zaprosić do tego jakiegoś wspólnika, powiedzieć jak wygląda sytuacja kogoś z rodziny, czy kogoś, kto nam ufa. Tak to musi wyglądać. Ktoś, kto nam nie ufa, nie byłby w stanie do tego przystąpić. My też musimy mieć konkretny plan na spłacenie tego, żeby nie zrobić komuś problemów. Natomiast takie dodatkowe poręczenie w postaci osoby fizycznej może być dodatkowym uwiarygodnieniem dla nas i to jest coś, co może nam pomóc.

Biorąc jakieś zobowiązania, to już bardziej w ramach zapobiegania czy to nieruchomości czy jakiegokolwiek innego, to wchodząc w związek małżeński, warto zastanowić się, czy być może nie byłoby warto zrobić rozdzielności majątkowej. Czy już nawet w trakcie trwania małżeństwa również można to zrobić. Co prawda ona jest założona od razu, ale jeżeli chodzi o skutki, to nie zawsze są takie, które wchodzą od razu, ale to już jest, że tak powiem, indywidualne podejście. Tutaj już by trzeba było na każdą sprawą z osobna się pochylić.

Także dodatkowo, jak jeszcze zacząć, to myślę, żeby więcej zarabiać wykorzystując tą nieruchomość. Tą lub inne nieruchomości.

Nie wiem czy czuję się upoważniony do dawania takich takich rad, natomiast to, co ja bym zrobił, może w ten sposób, a nie że ja komukolwiek to radzę, ale co ja bym zrobił, to starałbym się zarabiać na tej nieruchomości więcej, po to, żeby spłacać szybciej i więcej. Szczególnie kiedy nie chciałbym jej stracić, a miałbym kredyt na tym mieszkaniu czy domu. Sam znalazłbym tańsze mieszkanie, przeprowadził się w to miejsce, czy np. wrócił do rodziców, czy zamieszkał w miejscu, gdzie po prostu te koszty są dużo niższe, a to mieszkanie zacząłbym wynajmować komuś, kto byłby w stanie spłacić mi przynajmniej taki czynsz, jak kwota raty, po to, żeby nie stracić tej nieruchomości.

Jestem świadomy tego, że dużo osób może chcieć nie stracić tego domu czy mieszkania właśnie dlatego, żeby w nim mieszkać. Natomiast trzeba też patrzeć w dłuższej perspektywie, że po prostu warto zawalczyć o to, może nawet przemęczyć się przez jakiś czas w gorszych warunkach, odstąpić komuś to mieszkanie, ale po to, żeby ostatecznie go nie stracić.

Kolejne rzeczy, które można robić, to już są dużo bardziej indywidualne i profesjonalnie. Umówmy się, że z YouTube’a się tego nie nauczymy. Zarówno ja się tego nie nauczyłem z YouTube’a i Wy też się tego stąd nie nauczycie, ale też nie chcę o tym wszystkim mówić, bo bardzo łatwo jest pomylić pewne rzeczy i źle zinterpretować. Staram się tak przekazywać wszystkie informacje, żeby były bardzo jasne i przejrzyste. I mówić o tym, co ludzie mogą zrobić nie robiąc sobie krzywdy. Dostawałem różne wiadomości, gdzie ktoś nienajlepiej zinterpretował pewne moje słowa, np. pytanie: czyli panie Marcinie, rozumiem, że mam tego nie płacić, tak? W życiu nikomu nie powiedziałem, że ma czegoś nie płacić.

Czasami, owszem, zdarzają się sytuacje, że warto jest spłacić jedną rzecz szybciej, a inną później. Ale to nie znaczy, że ja komukolwiek kiedykolwiek powiedziałem i kiedykolwiek powiem: nie, nie płać w ogóle swoich zobowiązań. Albo: nie płać tego konkretnego zobowiązania.

Tak, jak mówię, to jest bardzo indywidualne podejście. Oczywiście, kiedy siadamy czy to z przedsiębiorcami, czy z osobami prywatnymi, czy w oddłużeniu nieruchomości, czy zazwyczaj jest to jakiś większy temat związany z kilkoma różnymi zobowiązaniami, to oczywiście, że liczymy to i patrzymy, co zrobić w pierwszej kolejności i nad czym popracować, ale wykorzystując całą wiedzę w konkretnym jednym przypadku, a nie mówiąc do wszystkich, którzy oglądają ten materiał, że powinniście zrobić taką konkretną jedną rzecz.

Także tutaj jest instrukcja, są konkretne informacje, które pomogą Wam ruszyć z tym tematem, rozeznać się w sprawie i być może przyniesie to bardzo fajne efekty. Natomiast jeżeli czujecie, że Wasza sprawa jest skomplikowana i wymaga dużo bardziej profesjonalnego oka, żeby usiąść do tego jeden na jeden, to wtedy zapraszam do kontaktu ze mną czy z naszą firmą, czy po prostu pójść do jakiejś kancelarii, która się w tym specjalizuje.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.