Możesz przeczytać sto książek i nie zmienić w firmie niczego. Możesz też wyciągnąć jedno zdanie, wdrożyć je i poprawić sposób podejmowania decyzji. Dlatego nie pytam wyłącznie, ile czytasz. Pytam: co robisz inaczej dzięki temu, co przeczytałeś?
Sto książek w dziewięćdziesiąt dni nie było celem samym w sobie
Jestem dyslektykiem i zawsze czytałem wolno. Jednocześnie od lat kupowałem książki i audiobooki szybciej, niż je kończyłem. W pewnym momencie postawiłem sobie wyzwanie: sto książek w sto dni. Skończyłem w dziewięćdziesiąt.
Pomogły audiobooki, przyspieszone odtwarzanie i dokładne planowanie. Wiedziałem, czego słucham w samochodzie, czego podczas treningu, a co wymaga spokojnego czytania. Technika była jednak najmniej ważna. Najwięcej dał mi świadomy wybór czasu i skupienie na jednym celu.
Z tych stu pozycji z czystym sumieniem poleciłbym kilkanaście, może około dwudziestu. Liczba przeczytanych książek nie jest więc dowodem jakości. To filtr, przez który trzeba przepuścić wiedzę.
Czytaj seriami, gdy rozwiązujesz konkretny problem
Jeżeli pracujesz nad wierzytelnościami, leasingiem, sprzedażą albo zespołem, przeczytaj kilka książek z jednej dziedziny. Wiedza zaczyna się nakładać. Powtarzające się elementy utrwalają podstawy, a różnice między autorami pokazują, gdzie zaczyna się interpretacja.
Nie musisz jednak przez cały miesiąc czytać wyłącznie ciężkich poradników. Mieszałem materiały wymagające skupienia z biografiami i historiami. Zróżnicowanie pomagało utrzymać tempo i nie zamieniało rozwoju w karę.
Po każdej książce wybierz jedną decyzję
Największy problem nie polega na braku wiedzy. Polega na jej nadmiarze bez działania. Po przeczytaniu materiału odpowiedz sobie na trzy pytania:
- Jaka jedna myśl zmienia moje spojrzenie na obecny problem?
- Co konkretnie zrobię inaczej w ciągu najbliższego tygodnia?
- Po czym sprawdzę, czy ta zmiana pomogła?
Jeżeli nie znajdujesz żadnego zastosowania, odłóż notatkę. Nie twórz sztucznego wdrożenia tylko po to, żeby zaliczyć książkę. Wrócisz do niej, gdy pojawi się właściwy problem.
Pięć książkowych inspiracji, które łączy odpowiedzialność
W materiałach, które nagrywałem, wracały różne książki i historie. „Zaczynaj od dlaczego” kieruje uwagę na misję. „Ekstremalne przywództwo” przypomina o braniu odpowiedzialności za decyzje. „Włącz się do gry” zachęca, żeby przestać stać z boku. Historia z „Mr. Robot” pokazuje, jak łatwo samemu podkładać sobie nogi. Inspiracja związana z budowaniem majątku przypomina, że wynik zaczyna się od decyzji i działania, a nie od samego życzenia.
Nie traktuję tych myśli jak niepodważalnych praw. Sprawdzam je w praktyce. Dobra książka nie daje Ci nowej tożsamości. Daje hipotezę, którą możesz przetestować w swoim życiu lub firmie.
Kaizen nie oznacza, że każda zmiana musi być mała
Przez pewien czas chciałem działać wyłącznie małymi krokami. Z czasem zobaczyłem, że niektóre sytuacje wymagają mocnej decyzji. Małe usprawnienia są świetne w procesie, który prowadzi we właściwą stronę. Jeżeli kierunek jest błędny, usprawnianie go tylko przyspieszy dojście do złego miejsca.
Dlatego rozwój wymaga dwóch trybów: systematycznego poprawiania codziennej pracy oraz odwagi, żeby czasem zmienić model, zespół albo własne założenie.
Najczęstsze pytania
Czy szybkie słuchanie audiobooków ma sens?
Tak, jeśli nadal rozumiesz materiał. Tempo dopasuj do treści. Biografia zwykle pozwala na szybsze słuchanie niż książka pełna modeli, obliczeń i ćwiczeń.
Jak zapamiętać więcej z książek biznesowych?
Łącz kilka źródeł dotyczących jednego problemu, zapisuj decyzję do wdrożenia i wracaj do notatek podczas prawdziwej pracy. Pamięć wzmacnia użycie, nie samo podkreślanie zdań.
Ile książek warto czytać miesięcznie?
Tyle, ile pozwala Ci zachować rozumienie i wdrażać najważniejsze wnioski. Jedna zastosowana książka może być więcej warta niż dziesięć przesłuchanych wyłącznie dla wyniku.
Jeżeli chcesz przełożyć biznesową wiedzę na uporządkowany plan działania, zobacz 12-tygodniowy Program Rozwoju Twojej Firmy.


