Dywersyfikacja – czy ma sens i czy można na niej stracić?

Dywersyfikacja – Czy może ograniczyć ryzyko? Czy dokładanie kolejnych inwestycji jest bezpieczne? Jak kontrolować wszystkie inwestycje, które mają pomóc przy zmniejszeniu ryzyka w biznesie?


Dzisiaj chcę porozmawiać na temat bardziej ekonomiczny – o dywersyfikacji.

Jestem seryjnym przedsiębiorcą, więc robię kilka biznesów. Otworzyłem już kilkadziesiąt biznesów w swoim życiu i wspieram innych w rozwijaniu swoich biznesów.

Natomiast to, o czym chcę dzisiaj powiedzieć, to dlaczego uważam, że dywersyfikacja inwestycji nie zawsze jest dobra.

Dlatego, że też jestem inwestorem. Inwestuję w różne zewnętrzne podmioty, czy po prostu różnego rodzaju inwestycje. Głównie inwestuję w swoje biznesy, ale też mam zewnętrzne.

Jednym z moich biznesów jest spółka mikroleasingowa, do której przychodzą też inwestorzy, inwestują w leasing i w tą spółkę. Na podstawie rozmów, które z nimi przeprowadziłem, moich doświadczeń i matematyki chcę podzielić się z Wami kilkoma przemyśleniami na temat dywersyfikacji.

Mówi się: Nie wkładaj wszystkich jaj do jednego koszyka. Jako Kokoszka mogę Wam coś na ten temat powiedzieć.

Dywersyfikacja może być dobra i rzeczywiście ogranicza ryzyko. Tylko zauważ, że jeżeli dywersyfikacja ogranicza ryzyko poprzez to, że dokładasz kolejną inwestycję przez co zaangażowanie Twojego kapitału procentowo jest mniejsze w każdą kolejną i poprzednią inwestycję, to powoduje, że każda kolejna inwestycja zwiększa ryzyko, że któraś nie wyjdzie.

Oczywiście, jeżeli masz 10 inwestycji, po 10% zaangażowanego kapitału w każdą inwestycję i 1 nie wyjdzie i powiedzmy, że stracisz wszystko na tej inwestycji, to stracisz 10% kapitału, a nie 100%, gdybyś był tylko w tą 1 zaangażowany. Ale z drugiej strony jest tak, że jeżeli miałbyś jedną dobrą inwestycję, to masz 100% kapitału, a każda kolejna powoduje, że Twoje ryzyko na to, że stracisz część tego kapitału, rośnie. Więc musisz być świadomy, że możesz tracić na każdej kolejnej inwestycji, że rośnie ryzyko, że na którejś stracisz. Być może nie wszystko, może po prostu nie zarobisz aż tak dużo. A też jest tak, że trudniej jest kontrolować i sprawdzać tak bardzo każdą inwestycję, jeżeli zaczynasz mieć ich dużo.

Jest jedna sytuacja, w której taka duża dywersyfikacja rozproszona, że już masz kilkadziesiąt, czy nawet kilkaset inwestycji, że ma sens. Właśnie w momencie, kiedy jest ich tak dużo. Tak np. działają fundusze venture capital. To są fundusze podwyższonego ryzyka, które inwestują w wiele różnych startupów i wiedzą, że jeżeli wypali co któryś, to tam stopa zwrotu będzie tak duża, że to się będzie opłacało takiemu funduszowi.

Mogę podać przykład spółki leasingowej, w której też mamy właśnie taki taki model. Na początku zastosowaliśmy bardzo dużą dywersyfikację, udzielamy kwot małych w porównaniu do dużego leasingu, nie finansujemy nowych samochodów, teraz idziemy w kierunku samochodów, ale starszych, na mniejsze kwoty. A dotychczas to były głównie sprzęty AGD, RTV. To jest taka dywersyfikacja.

Jakie my mamy ryzyko, że ktoś nam przestanie spłacać? Moim zdaniem stuprocentowe. Mało tego, ja to już mogę potwierdzić: nie wszyscy spłacają. Tylko, że my to mamy wkalkulowane w ryzyko. Wiemy, że udzielając bardzo dużo małego leasingu, ileś osób nie będzie spłacało. Natomiast tu działa statystyka. I tak samo może być w inwestycjach. Jeżeli podejmujesz bardzo dużo małych inwestycji, to statystycznie na tym zarobisz. Tylko, że u nas to jest biznes, my to traktujemy jako biznes, którym my się cały czas zajmujemy, liczymy to, poświęcamy dużo czasu na to i przede wszystkim weryfikujemy. To nie jest tak, że my rozdajemy, tylko weryfikujemy.

Ktoś jako inwestor inwestuje dodatkowo, czyli ma jakiś swój biznes, zarabia pieniądze na etacie, ma np. z nieruchomości, z czegoś pewien kapitał, który inwestuje. Zazwyczaj większość osób, które inwestuje swoje pieniądze, nie jest zawodowym inwestorem. Więc nie tylko nie ma czasu na to, żeby wszystko bardzo dokładnie sprawdzić i zweryfikować, ale też bardzo często kompetencji, żeby dobrze zweryfikować daną inwestycję. W tym momencie to po prostu zaczyna nie mieć sensu. Więc tylko przy zorganizowanym biznesie bardzo duża dywersyfikacja ma sens.

Jakakolwiek dywersyfikacja jak najbardziej może mieć sens, żeby mieć dwie, trzy. Natomiast, jeżeli już wchodzimy w kilkanaście czy kilkadziesiąt różnych inwestycji, to po prostu, moim zdaniem, to ryzyko zaczyna być większe niż w momencie, kiedy robimy dwie czy trzy inwestycje. Prawdopodobnie nawet to jest większe ryzyko niż jak robisz jedną inwestycję, bo ją przynajmniej jesteś w stanie bardzo dobrze kontrolować, sprawdzać, poświęcić jej czas, poczytać coś na temat chociażby branży, czy tego. I tu mówię o inwestycji bardzo pasywnej, jeżeli tak rzeczywiście jest.

W jednym z materiałów, które tu przygotuję a propos długości inwestycji, czy lepiej robić długo czy krótkoterminowo, też zobaczycie, że to pasywne inwestowanie nie zawsze jest takie pasywne. I dywersyfikacja też jest z tym związana. Bo jeżeli mówisz, że pasywnie inwestujesz, ale podpisujesz tych umów kilka czy kilkanaście rocznie, to musisz chociażby na samo podpisanie tych umów poświęcić czas. A jeszcze wybrać dobrze, zweryfikować to. To jest po prostu czasochłonne.

Kolejna rzecz jest taka, że tu musimy bardzo dobrze zastanowić się, jaki jest nasz cel tej dywersyfikacji. Dlaczego my uważamy, że chcemy naszymi pieniędzmi dysponować w taki sposób, że chcemy zdywersyfikować to ryzyko. Tak, jak się mówi, że dywersyfikujemy ryzyko poprzez to, że wchodzimy w kilka różnych inwestycji. Co jest Twoim konkretnie celem.

Po pierwsze, czy to jest pomnażanie majątku, czy to jest zwiększenie wartości majątku, czy chcesz zabezpieczyć majątek, pieniądze, czy cały czas chcesz mieć stały dochód z tych pieniędzy, czy chcesz mieć dostęp do tych pieniędzy. Po co Ty chcesz dywersyfikować te różne inwestycje? Czy dlatego, że inni mówią, że należy tak zrobić? Czy dlatego, że po prostu są takie możliwości, coś wpadło, jakaś kolejna oferta fajna wpadła i zaczynasz to robić? Czy w sposób przemyślany rzeczywiście podchodzisz do tematu i jest to jakaś strategia znowu długo, krótkofalowa. Natomiast, jakie są cele związane z dywersyfikacją tych inwestycji.

Przechodząc płynnie do kolejnego punktu, jeżeli inwestujesz w coś i myślisz, że masz dywersyfikację inwestycji, bo masz 10 różnych inwestycji, ale 90% kapitału masz zainwestowane w dwie inwestycje, to tak naprawdę jeżeli 10% tych Twoich pieniędzy masz zainwestowane w pozostałe 8 inwestycji, to ilościowo masz dywersyfikację, ale rzeczywiście, jeżeli chodzi o Twoje bezpieczeństwo, o funkcjonowanie, o życie, to weźmy przykład, że masz 5 milionów złotych i po jakimś czasie aktywności zawodowej prowadzenia biznesu masz odłożone, może nie tyle nawet, że odłożone, ale masz w ogóle jako majątek 5 milionów złotych, z czego 4 miliony dziewięćset tysięcy złotych to jest kapitał dwóch Twoich spółek, które masz. Rozwinąłeś dwa biznesy. Pozostały milion jest zainwestowany w 8 różnych, innych biznesów. W jakieś lokaty, w obligacje, w cokolwiek innego. Czyli masz po 125 tysięcy złotych zainwestowane w 8 różnych inwestycji i można powiedzieć po prawie po dwa miliony czterysta pięćdziesiąt tysięcy zainwestowane w dwa swoje główne biznesy.

Więc prawda jest taka, że jakaś dywersyfikacja jest, ale to jest w dwa biznesy. Pozostałe, to jest tyle, żeby po prostu z głodu nie umrzeć w razie gdyby coś nie poszło. Gdyby te dwie inwestycje podstawowe nie poszły. Więc znowu: Im więcej mamy pieniędzy, to łatwiej jest nam podejmować decyzje o tym, że wchodzimy w jakieś kolejne inwestycje. Natomiast trzeba patrzeć też procentowe zaangażowanie naszego kapitału w daną inwestycję.

Ciężko mówić o tym, że jeżeli inwestujesz poniżej jednego procenta swojego majątku, oczywiście jeżeli nie jesteś Buffett’em, ale jeżeli tak normalnie funkcjonująca osoba inwestuje poniżej jednego procenta swojego majątku, to ciężko mówić o tym, że to jest jakaś kolejna dywersyfikacja. Raczej to jest jakiś sport, hobby, udowadnianie sobie, czy po prostu fajna okazja, ego, cokolwiek. Ale nie mówmy o tym, że tutaj jeżeli ktoś ma majątek wart 5 milionów i gdzieś inwestuje 50 tysięcy, to ok, to jest jakaś tam delikatna, ale to nie jest tak, że to jest dywersyfikacja biznesowa, jakieś zabezpieczenie, czy rozłożenie tego ryzyka bardzo mocne. Więc to jest raczej jedna z opcji na swoją aktywność zawodową. Tak bym to nazwał.

Ilość inwestycji, w cel, wszystkie te rzeczy musicie sobie poukładać, zastanowić się nad tym. Przede wszystkim zadajcie sobie pytanie, dlaczego w ogóle inwestujecie. Jeżeli zastanowicie się, dlaczego inwestujecie, jakie są Wasze cele, jakie są cele Waszych inwestycji. Dlaczego chcecie to rozłożyć. I później jeszcze przejdziemy do kolejnego materiału, w którym będę opowiadał o czasie w jakim też inwestujemy.

Też już od razu dwa słowa o tym powiem, że większość osób chce inwestować na w miarę krótki czas. Moim zdaniem nie do końca jest to dobra strategia. W kolejnym materiale usłyszycie, dlaczego tak myślę. I to też będzie miało związek z dywersyfikacją. Najczęściej dywersyfikacja kojarzy nam się z pomniejszeniem ryzyka, a my sami na siebie kręcimy bat i zwiększamy sobie to ryzyko.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.