Czy droga jest ważniejsza niż cel?

Dlaczego uważam, że droga ważniejsza jest niż cel? Dlaczego myślę, że należy zakochać się w całym tym procesie, a nie ostatecznym wyniku?


Dzisiaj chcę powiedzieć na temat tego, jakie jest moje podejście do tego, dlaczego w ogóle prowadzimy biznes, dlaczego działamy i dlaczego osiągnięcie sukcesu samym w sobie często nie daje nam tego, po co to wszystko robiliśmy, a droga dawała nam więcej satysfakcji.

Nie wiem, czy słyszeliście takie powiedzenia dość popularne, w których mówi się, że kogoś sukces zabił. Że jakby ktoś nie wytrzymał tego sukcesu. Że dany sukces kogoś zniszczył. Jeżeli słyszeliście takie teksty, to mogliście też nabrać jakichś przekonania, że rzeczywiście sukces jest czymś złym.

Ja myślę, że to nie jest tak, że sukces jest czymś złym, tylko że za szybko przyszedł. Albo ktoś nie był jeszcze gotowy na dany sukces. Poza tym bardzo często jest tak, że często po prostu nie czujemy tego podczas, kiedy już osiągniemy sukces, to nie czujemy tego, co chcieliśmy czuć kiedy go osiągniemy.

Natomiast ja mam bardzo fajną taką metaforę, do której to porównuję, że osiągnięcie sukcesu jest trochę jak z lataniem helikopterem. I to już gdzieś kiedyś słyszałem i tak jak powiedziałem, że chciałbym szybko odnieść sukces, to inni mówią: Marcin, to jest trochę tak jakbyś przesiadł się z samochodu albo nawet z roweru do helikoptera.

Prawdopodobnie jeżeli nie masz jakiegoś dobrego przewodnika, dobrego pilota, to się po prostu rozpieprzysz, rozwalisz, zginiesz, zniszczysz swoje życie. I tak samo jest właśnie z budowaniem sukcesu. Tak samo jest z tym, że chcielibyśmy szybko dostać jakiś wynik. Natomiast my potrzebujemy przejść jakąś drogę. My potrzebujemy stać się odpowiednią osobą, która jest gotowa na udźwignięcie tego sukcesu, który ma przyjść i jaki wynik ma być i wszystko co z tym się wiąże. Nie tylko te rzeczy dobre, ale też te, które są dla nas wyzwaniem, które są dla nas problemem. O których na początku nie myślimy, bo często nawet nie wiemy, że takie wyzwania i problemy się pojawią. To co chciałem powiedzieć na moim przykładzie to, że kiedy ja miałem kilkanaście lat, to mówiłem, że ja będę emerytem w wieku 20 lat i pełnoletni ludzie wydawali się starzy. Więc później było tak, że jak miałem już te 20 lat, to mówiłem, że w wieku 25 lat przejdę na emeryturę. I w wieku 25 lat, to ja akurat kończyłem wychodzić z długów. I wtedy mówiłem: dobra, koło 30 pójdę na emeryturę. Pierwszą, ale teraz się odbuduję, mocną zarobię i mogę przechodzić na emeryturę. I wiecie co jest ciekawe? Ciekawe jest to, że w momencie kiedy już miałem spłacone wszystkie długi i nie musiałem pracować do pieniędzy, na początku po prostu ich trochę miałem. Ale później, kiedy już się zorientowałem, że nie musiałbym aż tak zasuwać na te pieniądze, okazało się, że to nie emerytura była celem, tylko sama praca dawała mi frajdę. Sama praca, rozwijanie dawało mi szczęście. Mało tego, ja dzisiaj nie jestem zaangażowany w moje największe biznesy. Tam są osoby, które tym zarządzają i z których mam zyski. Cieszę się, że mogę rozwijać swoje mniejsze biznesy, tylko to trzeba sobie uświadomić. Uświadomiłem sobie, że rozwijanie siebie, biznesu, ogólnie rozwój to jest to, dlaczego rozwijam te biznesy, dlaczego ja robię biznesy. Po co mi są pieniądze? Po to, żebym nie miał ograniczeń np. w możliwościach edukacji. Żebym też mógł wybrać czas, w którym chcę się uczyć i żebym mógł realizować swój potencjał w rozwijaniu nowych biznesów.

Kiedy zacząłem dość dużo zarabiać i zacząłem rozwijać kolejne biznesy zauważyłem, że nie mam czasu na edukację, nie mam czasu na uczenie się. I to było coś takiego co spowodowało, że mówię: kurde, czuję się niepełny. Że tak naprawdę w momencie, kiedy nie miałem tyle pieniędzy ale miałem czas, to nieraz byłęm szczęśliwszy dlatego, że po prostu mogłem robić to, co kocham, czyli mogłem się uczyć. Chciałem też w praktyce wszystkie te rzeczy wdrażać i robić. I w pewnym momencie się okazało, że nawet nie mam czasu na teorię. Mam znowu dużo czasu na praktykę, która jest taka doceniana, jest to ważne, żeby było doświadczenie praktyczne. Natomiast jeżeli dla mnie sam rozwój, sama edukacja była ważna, to musiałem też mieć czas na teorię. I w pewnym momencie świadomie podjąłem decyzję, że nie chcę być zaangażowany we wszystkie rzeczy, które dotychczas robiłem po to właśnie, żeby zyskać czas na ten rozwój, na tą edukację. Mało tego, to była świadoma decyzja, że nie chcę rozwijać tych moich, na dzień dzisiejszy, największych biznesów. Mam w głowie takie biznesy duże, które chcę prowadzić i je rozwijam i tu rzeczywiście planuję zostać. Natomiast to też jest z kolejnymi moimi celami związane. Natomiast na dzień dzisiejszy, na to, co dotychczas miałem, to mówię: nie, chcę jeszcze zdobyć doświadczenie, rozwijać jakieś mniejsze biznesy i robić kolejne rzeczy.

Kolejna moja obserwacja i to też mi moi współpracownicy mówią: Marcin, gdybyś nie robił ciągle nowych biznesów, to w sumie zarabiałbyś więcej. Bo ciągle w coś inwestujesz, coś rozwijasz i przynajmniej krótko i średnioterminowo zarabiałbyś więcej z tych biznesów, z których teraz bierzesz hajs po to, żeby rozwinąć kolejne. – Tylko że gdybym tego nie robił, to bym nie czuł się taki spełniony. Popatrzcie, że Wy też możecie tak mieć. Dlatego trzeba wiedzieć, po co to wszystko robicie. Na początku to normalne i oczywiste, żeby zarobić hajs, jakoś godnie żyć, żeby się rozwijać. To są ważne rzeczy. Natomiast w pewnym momencie warto jest się na chwilę zatrzymać i zastanowić, po co to wszystko robicie. Co jest dla Was ważniejsze. Bo może się okazać, że dwa razy większa firma to jest o połowę mniej szczęścia. Może się okazać, że na przykład dodatkowa firma to jest mniej szczęścia. Bo po co innego to robiliście. Jeżeli otworzyliście firmę po to, żeby więcej podróżować, to to jest Wasza droga. Zarabiacie po to, żeby podróżować, a nie żeby zarabiać coraz więcej. Oczywiście długoterminowo fajnie by było rozwinąć firmę, żeby ją tak sprzedać, żebyście już mogli do końca życia podróżować. Ale tu ostatnia pułapka i to o czym chcę Wam jeszcze tutaj powiedzieć. Zróbcie sobie taki przedsmak tego, do czego dążycie. Bo też może się okazać, że tylko w Waszych wyobrażeniach jest to takie fajne.

Mam znajomego, który dużo pracował, długo pracował na to, żeby móc zacząć fajnie podróżować. I po pierwszych podróżach on przychodzi do mnie i mówi: Marcin, jestem zawiedziony, nie tak to sobie wyobrażałem, nie tak to wygląda na Instagramie. Marcin, czy ty wiesz ile leci się do tych wszystkich miejsc. Czy ty wiesz, jak wyglądają te przesiadki. Czy ty wiesz, że jak ktoś sobie robi selfie i w tle ma jakiś super wodospad, to prawdopodobnie tam nie ma dobrego hotelu, tylko na jakiejś wsi, po prostu jakiejś lepianki, a to nie jest coś, co mi się podoba. Ja wolę w domu siedzieć z moim fajnym ciepłym prysznicem niż siedzieć w tej lepiance po to, żeby sobie strzelić tam jedno fajne zdjęcie. Wydawało mi się, że jest fajniejsze podróżowanie. Nie chcę Wam teraz mówić, że podróżowanie nie jest fajne, bo dla każdego czym innym jest coś fajnego i dla każdego czym innym jest fajne podróżowanie. Bo część z Was teraz będzie słuchała tego i powie: ale właśnie o to chodzi w podróżowaniu, Marcin. Ja mówię: być może, ale nie dla tego mojego kolegi. Mówię o tym konkretnym jednym przykładzie. I teraz jeżeli w Waszych głowach też macie jakiś cel, do czegoś dążycie, to dajcie sobie taki mały przedsmak, sprawdźcie tego trochę po prostu, nie musicie od razu kupować na przykład drugiego samochodu, może go wynajmijcie na jeden dzień. Pojeździjcie nim i albo się w nim zakochacie i powiecie: dobra, mam jeszcze więcej motywacji, muszę to zrobić jeszcze szybciej. Albo może uznacie, że kurde, nie warto się tak zajeżdżać po to, żeby kupić trochę albo dużo lepsze auto, ale że po prostu nie warto. Może to podróżowanie, może jeszcze jakieś inne cele, które dzisiaj macie jako te właśnie ważne. Może to nie jest tego warte. Więc też znajdziecie w sobie raz, żeby wiedzieć po co to robicie, co lubicie robić, a dwa, dajcie sobie taki właśnie delikatny przedsmak tego i sprawdźcie, upewnijcie się w przekonaniu, że te Wasze motywacje na pewno są takie to, co naprawdę chcecie już takie sprawdzone w praktyce.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *