Co mogę Wam załatwić PO ZNAJOMOŚCI?

Dzisiaj opowiem Wam o naszym projekcie PoZnajomości, który zrobiliśmy w zeszłym roku. A że nie jest to pierwszy filmik, który dodaje, zakładam, że już trochę się znamy, albo przynajmniej Wy mnie trochę znacie. Zatem opowiem Wam o tym po znajomości.


Bardzo dużo osób korzysta z cashbacku. Moja żona również. Zaczęła regularnie kupować mi loty i hotele. Sprawy, które zawsze załatwiałem ja, albo zlecałem asystentce, zaczęła robić moja żona i mówię: kurczę, ale fajnie zaangażowana. To miłe dla naszego związku. Po wejściu w panel administracyjny zauważyłem, że ma większą prowizję na cashbacku ode mnie.

W pracy zawsze było tak, że gdy ktoś pytał: dobra, kto zamawia jedzenie? To nigdy nie było chętnego. Teraz jest tak, że ktoś mówi: zamawiam jedzenie, kto chce? Dlatego, że jest zrzuta na jedzenie, każdy płaci tyle, ile powinien, a prowizję z PoZnajomości.pl otrzymuje osoba, która robiła zamówienie przez link.

Słyszałem kiedyś o pani, która pracuje w większej firmie i jest w niej odpowiedzialna za robienie zakupów. Jak tylko widziała, że jest do zrobienia jakieś zamówienie w danym sklepie, który jest w cashbacku PoZnajomości, to po prostu wchodziła przez swój link i je realizowała. Zastanawialiśmy się, czy to jest OK. Czy ta firma powinna się na coś takiego godzić, albo, czy w ogóle powinna wiedzieć, że ta pani tak robi. Uznaliśmy w sumie, że jeżeli chcą, aby zamówienie było zrobione w konkretnym sklepie na konkretny towar w konkretnej kwocie, to co za różnica, czy ta pani kupuje w tym sklepie, czy robi to przez swój link. Więc dostawała po prostu dodatkową prowizję.

Jest kilka metod wykorzystania cashbacku oczywiście oprócz tego, że robisz swoje zakupy przez PoZnajomości i dostajesz zwrot części wydanych pieniędzy. Jednym z cytatów biznesowych, który kiedyś słyszałem, był taki: stajesz się bogaty nie tylko dzięki temu co zarobisz, ale też dzięki temu, czego nie wydasz. Dobrze mi się tutaj wpasowuje, bo wydajesz jakieś pieniądze, ale część tych pieniędzy do Ciebie wraca.  

Jakie wyciągnęliśmy lekcje?

PoZnajomości jest oparte na systemie i zastanawialiśmy się, czy go pisać, ale znaleźliśmy taki system, który kosztował ok. 200 dolarów i stwierdziliśmy, że w ogóle nie opłaca się tego pisać, tylko trzeba zakupić. Widzieliśmy, że tam nie wszystko jest zrobione tak, jak byśmy chcieli. Ale myślimy sobie: dobra, napiszemy parę rzeczy jeszcze tak, żeby wszystko działało pod nas, żeby była dobra waluta, żeby wszystko się ładnie zliczało, żeby integracje były dobre no i tak przez pół roku to pisaliśmy i dopisywaliśmy. Dzisiaj z perspektywy czasu wiem, że była bardzo duża obsuwa i że gdybyśmy sami pisali ten program, to prawdopodobnie też by nam zajęło pół roku, ale mielibyśmy swój program zrobiony w 100% pod siebie z możliwością rozbudowywania go tak, jak chcemy. I to była w tej konkretnej sytuacji zła decyzja.

Zastanawiałem się, czy mogliśmy jakoś inaczej podejść do tego tematu dlatego, że na początku był dobrze robiony research, sprawdzaliśmy te programy i wydawało się, że robimy wszystko dobrze i prawdopodobnie dzisiaj zrobiłbym tak samo, że też wybrałbym taki program, dlatego, że jeżeli teoretycznie jest w nim większość rzeczy, a jest kilkukrotnie albo i kilku dziesięciokrotnie razy tańszy od pisania samemu takiego oprogramowania, to teoretycznie należałoby wybrać taki program. Ale jak już widzisz, że nie ma takiej możliwości, żeby wszystko poszło dobrze i wszystko poszło w terminie, to myślę, że należało zrobić krok wstecz, wycofać się z wdrażania tego programu nawet, jeżeli nie można było odzyskać tych pieniędzy i po prostu zacząć go pisać od nowa. To jest ważna lekcja, że jeżeli już popełnisz błąd, to zrób krok wstecz, zmieć tą decyzję i zacznij od nowa, zacznij to robić lepiej.

Ważne, z kim robisz biznes.

Większość naszych biznesów były oparte na relacji business to business, mało business to consumer. PoZnajomości jest stricte biznesem opartym na relacji z konsumentami. I tutaj zauważyliśmy, że dużo niższe kwoty są w momencie, kiedy to nie jest biznes, a konsumenci. Kiedy pracujesz z biznesem, to być może marże nie są aż takie wysokie, ale w sumie przychody są dużo większe, obroty są dużo większe no i nam się to zawsze fajnie spinało. Jak robisz biznes z biznesem, to potrzebujesz kilkudziesięciu, może kilkuset klientów. Jeżeli robisz z konsumentami to od początku idziesz w tysiące, żeby to miało rację bytu, żeby cały biznes mógł pracować, żeby było na wypłaty, żeby wszystko fajnie funkcjonowało musisz mieć tysiące klientów, więc to jest coś takiego, co dało nam do myślenia. Wiedzieliśmy, że musimy to zweryfikować na pewnym etapie założenia tego biznesu dlatego, że dużo osób będzie się rejestrować, bo jest to bardzo fajny produkt. I rzeczywiście tak było. Na początku nawet koszty pozyskania tej osoby były niższe niż nam się wydawało, że powinno być. Ale z czasem widzieliśmy, że to się nie przekłada aż tak na przychody, że tych zakupów nie ma aż tak dużo, a prowizje, które z tego wynikają nie są aż takie wysokie. Więc musieliśmy w pewnym momencie zweryfikować nasze założenia. Idąc dalej, to jest właśnie sam fakt prowizji. Czy chcemy robić taki biznes, w którym jesteśmy pośrednikiem i dostajemy jakąś prowizję. Czy chcemy mieć swój produkt. Dlatego, jeśli najniższe prowizje są poniżej 1%, nawet w granicach 0,5%, to warto byśmy mieli swój produkt, bo wtedy można mieć wielokrotnie tańszy ten produkt, wielokrotnie mniejszy obrót u siebie, a marża będzie dużo wyższa i tak samo przychód.

Musisz się zastanowić, w jaki biznes wchodzisz. Czy jesteś w stanie w jakikolwiek sposób wprowadzić tam swój produkt, swoje usługi. Tutaj cały biznes jest oparty na pośrednictwie, na tym, że zarabiamy pewną prowizję od prowizji, którą otrzymują ludzie. No i są to nieduże kwoty jednostkowe. Trzeba mieć bardzo dużo tych osób, żeby cały biznes się spinał.

To, co poszło dobrze w tym biznesie i z czego jesteśmy bardzo zadowoleni, to to, że wdrożyliśmy system poleceń. Jeżeli jesteś w naszym biznesie, możesz zaprosić swoich znajomych i otrzymujesz część prowizji z tej, którą oni dostają. Jeśli ktoś dla nas pracuje, tym samym poleca nasz program.

Będą zrobione rejestracje, my za to nic nie płacimy. W momencie, kiedy dana osoba zaczyna zarabiać, automatycznie też mamy z tego zysk. Z naszego budżetu marketingowego przekazujemy część wynagrodzenia osobie polecającej. Jeśli zaprosiłeś kilka osób do programu PoZnajomości i te osoby aktywnie robią zakupy, to dostajesz prowizję. Nie tylko swoich zakupów, ale też zakupów tej osoby. Można powiedzieć, jest to taki trochę MLM, przy czym internetowe stricte związane z małymi, konkretnymi zakupami. I jeżeli ludzie i tak z tego korzystali, polecali to, a mogli dostawać dodatkowe prowizje, im się to po prostu opłacało. I tak robili zakupy, więc dlaczego nie mieliby dostawać przy tym dodatkowej kasy. To jest coś, z czego jesteśmy zadowoleni i cieszymy się dlatego, że tych osób rzeczywiście mamy coraz więcej z polecenia i cały czas, regularnie to rośnie. Dzielimy się już zyskami. Rozliczamy się od zysku netto od netto, brutto od brutto, rozliczamy się od kasy, która już jest. I tutaj to bardzo fajnie zadziałało.

Polecam, aby marketingowo, czy też sprzedażowo szukać tego typu rozwiązań.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *