5 rzeczy, które musisz wiedzieć przed inwestowaniem! #INWESTOWANIE

5 rzeczy, które powinieneś wiedzieć zanim zaczniesz inwestować.


Dzisiaj chcę opowiedzieć o 5 rzeczach, które uważam, że są ważne zanim zaczniesz inwestować.

Przede wszystkim od lat zastanawiam się nad tym, jak to jest, że tak dużo osób bierze kredyty, a tak mało osób inwestuje. Ktoś może odpowiedzieć: Marcin, po prostu ludzie nie mają pieniędzy, więc nie inwestują. Ale w dużej mierze jest to to, co mamy w naszych głowach. Przecież nie musisz od razu inwestować dużych kwot. To może być np. regularne oszczędzanie. Czasami ktoś mówi: na lokatach i tak jest mały procent. Zacytuję tutaj Kamilę Rowińską, która mówi: no tak, lepszy mały procent na lokacie niż duże w kredycie. Jak dla mnie bardzo fajne porównanie i zgadzam się, że często te inwestycje nie są na wysoki procent. Po prostu lepiej mieć swoją inwestycję na niski procent niż dług na wysoki.

Przechodząc już do tych 5 informacji, które chcę Wam przekazać, co należy wiedzieć…

Pierwsza rzecz: należy mieć wyznaczone cele. Dlatego, że od wielu rzeczy zależy to, co będzie dla Was dobrą inwestycją. W serii, w której opowiadam o inwestowaniu, o różnych możliwościach inwestowania i na co należy zwrócić uwagę, trzeba wziąć wiele rzeczy pod uwagę, wiele czynników. Na przykład w jakim jesteś wieku, jakie są Twoje cele inwestycyjne, jaką kwotę chcesz zainwestować. Czy będzie to regularne oszczędzanie, czy jednorazowo. Czy będziesz potrzebować dostęp do tych pieniędzy przez jakiś określony czas, czy też nie. Czy będziesz potrzebować, jeśli możesz sobie pozwolić, aby zainwestować na dużo dłuższy czas.

To są pytania, które należy sobie zadać i wyznaczyć konkretne cele. Tak, jak przy robieniu jakiegoś projektu, przy tworzeniu firmy – warto wiedzieć, do czego dążymy. Szczególnie w grze np. na giełdzie czy w kryptowalutach (Forex) warto sobie wyznaczyć cele, zarówno te pozytywne, jak i negatywne tzw. stop lossy, kiedy akcje mają się same sprzedać, przy jakiej stracie. Jaką stratę też akceptujesz. I nagle teraz mówię: jak to, przy inwestycji stratę? No tak, musisz też wiedzieć, że te pieniądze być może stracisz, zależy w co zainwestujesz. Natomiast mamy krachy, które były na rynkach nieruchomości w ostatnich latach. Nie tych, które były ostatnio, bo teraz cały czas rosło, ale jeszcze wcześniej. I jeżeli ktoś podchodził do tematu spekulacyjne, to potrafił po kilkadziesiąt procent tracić. Oczywiście obrońcy tego mogą powiedzieć: jasne, Marcin, ale popatrz, że teraz są jeszcze droższe. Wystarczyło przetrzymać. Pytanie, czy wszyscy mogli przetrzymać. I to jest znowu pytanie dla ciebi – W jaki sposób inwestujesz? Czy spekulujesz, czy rzeczywiście inwestujesz? Czy możesz sobie pozwolić. Napisz sobie czarny scenariusz i wyznacz sobie cele związane z daną inwestycją.

Drugi temat: bądź cierpliwy. To jest bardzo ważna cecha. Jest to coś, co musisz wiedzieć. Być może będzie od Ciebie wymagana cierpliwość w danej inwestycji. To będzie wprost wynikało z celów tej inwestycji, czy możesz sobie pozwolić na tą cierpliwość. Jeżeli nie, ciężko nazwać to inwestycją.

Może jestem zbyt szczery w tych tematach. Może to się wielu osobom nie podobać, bo pod poprzednimi filmami też dostałem taki feedback, gdzie mówiliście: Marcin, podcinasz skrzydła. Nie to jest moim celem. Natomiast wolę podciąć Ci skrzydła niż żebyś stracił pieniądze spekulując, a później jeżeli nie będzie Cię stać na to, żeby przetrzymać daną inwestycję. Albo mówisz: pożyczyłem od kogoś na wysoki procent, żeby zainwestować. – Kurczę pieczone! Zastanów się nad tym, czy to jest dobre rozwiązanie. Fajnie, że już wzbudziłeś w kimś zaufanie, ale inwestuj pieniądze, które masz i traktuj to jak inwestycję, nie jak spekulację.

Kolejna rzecz to: bądź pokorny. Trzeba bardzo dużo pokory, żeby nie zakochiwać się w danej inwestycji. To będzie ostatni punkt. Natomiast tutaj jeżeli chodzi o pokorę to też to że jeżeli raz coś Ci wyszło to to jeszcze nie jest reguła. Tak to raz na czymś zarobił to to nie znaczy że teraz cały czas zawsze będziesz na tym super zarabiał. Ja pamiętam taką sytuację kiedyś pracując w biurze kredytowym, w swoim biurze kredytowym prowadząc biuro kredytowe, miało dojść do pewnej transakcji. Mówi o tym że miało do niej dojść dlatego, że już uprzedzę i powiem że do niej nie doszło. Ale na finansowaniu pod zastaw nieruchomości miałem zarobić 50 tysięcy złotych. Wtedy dla mnie niewyobrażalne pieniądze. Już przedstawiłem cały mój biznes, mówię nie od dzisiaj robię tylko takie transakcje, tylko takich klientów szukam, biznesowych oddłużeń nieruchomości, trudne finansowanie – takich będę szukał, w tym się specjalizuję, w tym są pieniądze. Ja już się zakochałem w tej jednej transakcji. W tym, że teraz zmieniam cały model biznesowy, mimo że jeszcze do niej nie doszło, mimo że jeszcze nie zarobiłem, ale te pieniądze, które widziałem, te dolary, to to było to, co spowodowało, że mówię: ok, chcę w to iść. Ale to mnie zaślepiło. Prawda jest taka, że po pierwsze: nie doszło do jednej transakcji, a nawet gdyby doszło, to by było bardzo ciężko to powtórzyć na taką skalę regularnie, systematycznie. Dlatego wróciłem do mojego klasycznego standardowego modelu biznesowego. To jest ważne, żeby nie wpaść w syndrom Boga. I nawet chyba dobrze, że nie doszło do tej transakcji, bo prawdopodobnie rzuciłbym wszystkie siły na to, żeby robić same takie transakcje. Więc jeżeli coś Ci wyjdzie – fajnie. Ale podchodć z pokorą do tego tematu.

Kolejna cecha to: nie bądź leniwy. Musisz wszystko sprawdzać. Zadaj sobie ten trud i sprawdź kolejną inwestycję. Sprawdz to, co chcesz robić. Zastanów się, czy dobre jest to, skąd się biorą zyski w danej inwestycji, w danej firmie. Jakie jest podłoże danego biznesu czy inwestycji. Skąd się biorą te rzeczy. Zadaj sobie ten trud pracy i na tym żeby sprawdzić daną inwestycję i nawet jeżeli już od lat inwestuje się masz doświadczenia to każda kolejna inwestycja powinna być przez ciebie sprawdzona powinieneś popatrzeć co jest i o tym też już mówiłem w jednym z filmów patrz kto stoi za tym biznesem. Jaką ktoś ma motywację. Dlaczego akurat ta dana firma instytucja czy ten instrument finansowy powinien zarabiać.

I ostatni punkt to nie zakochuje się w inwestycji. Miłość to zostaw dla swojej drugiej połówki dla swoich dzieci i dla swoich rodzin. Natomiast jeżeli chodzi o inwestowanie czy to na giełdzie czy w złoto czy w nieruchomości czy w obligacje czy różnego rodzaju inne inwestycje nie zakochuj się w tej inwestycji. Widzę jak ludzie się po prostu naprawdę zakochują w jednym rodzaju inwestycji i nie dadzą sobie nic powiedzieć. Mało tego nie dadzą sobie nic powiedzieć z tą bronią. Mało tego, opowiadają dalej często bzdury takie których się po prostu słuchać nie da jak ktoś się chociaż trochę zna i trochę zna rynek. Natomiast przekonują innych i tacy w 100% pewni siebie. Ja Wam podam taki przykład który gdzieś kiedyś też słyszałem. To jest tak jak na początku związku. Dziewczyna z chłopakiem spotykają się, dziewczyna gotowała kolacje zjedli ją, mężczyzna po posiłku beknie po prostu. I tak w kulturze w której żyjemy. Tak to można by uznać kurcze, niekulturalny, na nie fajnie się zachował. Ale ta dziewczyna taka zakochana, mówi: smakowało mu, jaki misio. Puścił bąka. Ona: no i jelitka ma zdrowe. No po prostu co za misiu super cudowny. Ale później kiedy już ten czar pryśnie po prostu kiedy już przejrzy na oczy, to 2, 3, 5 lat później mówi co za cham, burak, prostak, mój stary. Ale od początku on był uczciwy w tej relacji.

Więc zastanówcie się czy też w taki sposób nie podchodzić czasami do inwestycji. Ja teraz kiedy jakby nie chciałbym wyjść na tym kanale na kogoś kto jest przeciwnikiem nieruchomości bo już któryś raz poruszam ten temat ale widzę że po prostu mała sekta z tego się robi że teraz coraz więcej osób jest tak zakochanych w tych nieruchomościach mimo że zaczyna się dziać tak że jest delikatne spowolnienie przynajmniej ja to obserwuję bo to jest cały czas gdzieś tam w niektórych z moich biznesów większość moich nieruchomości zostało sprzedanych w zeszłym roku z czego się cieszę bo ja dobrze sprzedałem i zarobiłem na nich. Natomiast teraz widzę że gdzieś tam starają się jeszcze jedną teraz sprzedać to już nikt nie potrafiłem sprzedać w tej cenie w której poszło. Ale kiedy rozmawiam z nowymi osobami po szkoleniach na tym rynku to oni mówią: Marcin, ty szukać nie potrafisz. Pewnie mają trochę racji. Ale czekam na wyniki. Bo ja też mówię po prostu sprawdzam i pokaż mi twoje wyniki tak jak ktoś mówi o ale to za chwilę bo coś tu nie wyszło bo już trzeci raz nie wyszło bo to zastanów się nad tym. Jasne, może zbierasz doświadczenie ale może po prostu należy się odkochać z tego konkretnego jednego modelu biznesowego. Gdybym ja szedł w zaparte w jeden model biznesowy, który robiłem gdzieś na początku swojej kariery to dawno bym już nie miał biznesu.

Tak samo wy jako inwestorzy też powinniście patrzeć na to, co się dzieje na rynku, co się dzieje w Waszych inwestycjach. Na giełdzie tak samo. Nie możecie zakochiwać się w jednej spółce, w którą inwestujecie. Tak to jest jak jest w bukmacherce. Jak chodziłem do liceum, potrafiłem sobie tam dwójkę postawić na jakieś mecze sportowe i po prostu mówić zarobię tam te trzy dychy czy nie zarobię. Tam bardziej kwestia było tych emocji, chociaż te trzy dychy dobry pieniądz, jeżeli bym wygrał. Ale kojarzę graczy, którzy zawsze stawiali na jakąś drużynę i nawet wiedzieli, ile ta drużyna dla nich zarobiła, jakby ile oni na tej drużynie zarobili. Wszyscy mówili: stary, przecież oni przegrają, nie mają szans itd. Ale nie…oni dla mnie już zarobili 5 tysięcy, a tysiaka na nich stawiał. Oczywiście przegrywał to jeden, drugi, piąty. Bo się zakochiwali w tym, co ta drużyna im dała w pewnym momencie, bo na nią postawili, nie patrząc na to, co dzisiaj się dzieje. A bardzo często jest tak, że tam gdzie macie największe dowody na to, że coś zarabia, to to jest właśnie gdzieś przeszacowana ta spółka czy dany biznes.

Warren Buffet mówi o tym, że pieniądze idą od osób aktywnych do cierpliwych. W punkcie drugim – bądź cierpliwy. Warren Buffet mówi o tym, żeby cierpliwie czekać na te pieniądze aż zarobimy. A nie tak żeby ciągle skakać z kwiatka na kwiatek. Żeby nie uciekać, nie skakać. Ale z drugiej strony nie możemy też patrzyć ciągle na to że coś co coś co rosło już przez lata i wszyscy teraz zaczynają w coś inwestować to on mówi że powinniśmy być przerażeni. W momencie kiedy wszyscy coś inwestują a zacierać ręce kiedy wszyscy z czegoś uciekają. Tam gdzie ludzie są przerażeni, my powinniśmy zacierać ręce i liczyć to, patrzeć, czytać, inwestować w coś. Tam gdzie wszyscy idą, powinniśmy się trzy razy zastanowić czy to jeszcze jest dobra inwestycja, bo jak wiemy ona już przez ostatnie lata była dobrą inwestycją. Pytanie czy ci, którzy weszli w to jakiś czas temu dzisiaj nie zaczynają z tej inwestycji wychodzić.

Mam bardzo fajny cytat, chcę go przeczytać, dlatego pozwolę sobie wziąć tą kartkę: “Nie najsilniejsze jednostki przetrwają w czasie ewolucji, ale te, które potrafią się najlepiej dostosować w panujących warunkach”.

I to jest bardzo fajne. To jest tak że my musimy grać na tyle na ile przeciwnik nam pozwala. Rolą inwestora nie jest przekonywać innych do swojej racji. Rolą inwestora jest być skutecznym wręcz dużo bardziej słuchać obserwować i dostosować się do tego co dzieje się na rynku inwestycji i wybierać dla siebie w danym momencie najlepsze inwestycje.

Ja myślę, że ludzie są coraz bardziej świadomi i już nawet teraz widzę byłem parę tygodni temu na bardzo fajnym spotkaniu gdzie dotychczas wszyscy po prostu jak mnie pytali Marcin jeżeli chodzi o tę inwestycję bo my jesteśmy po szkoleniu takiej takiej takiej osoby w te nieruchomości ja mówię prawdopodobnie to będzie spoko. Tak czytałem więc trzymam kciuki jakby ja tam działałem w jakiś czas nieruchomościach teraz już trochę odpuszczam tak uważam że się uspokoi ten rynek ale mówię trzymam kciuki. A teraz od pięciu osób na kilkanaście powiedzmy dostałem pytanie: jeżeli nie nieruchomości, to co? Mówię: wow! Coś się zaczyna zmieniać. Jakby zaczynają coś ludzie widzieć i na pewno zagram to jest taki odcinek na ten temat i powiem jeżeli nie nieruchomości to co. Bo to jest tak jak kiedyś fundusze były i chyba Arka tak jak dobrze pamiętam wszyscy pamiętają te reklamy trzydzieści kilka procent w skali roku. Te sto procent w trzy lata będzie taki wszyscy, którzy w to weszli i popłynęli. I to była po prostu… A najwięcej reklam leciało w ostatnich tygodniach kiedy jeszcze było w ogóle możliwe wejście w to zanim to poleciało na łeb na szyję. No więc. Więc tak samo tutaj ludzie zaczynają pewne trendy widzieć co dla mnie jest dobrą wiadomością dlatego że ja po prostu pozyskuję inwestorów na Mikroleasing na rozwijanie spółki leasingowej więc dla mnie to jest dobra wiadomość. Widzę że gdzieś taka odwilż się robi. No i kilka osób z którymi pewnie jeszcze rok temu bym nie miał o czym gadać było po prostu w ciemno tam w inne instrumenty szli, tak, teraz zaczynają widzieć te rzeczy zaczynają sprawdzać wysłuchując prezentacje zadają bardzo mądre pytania no i po prostu zaczynają inwestować, co mnie oczywiście bardzo cieszy.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *