Media społecznościowe i największe błędy, jakie można popełnić 😣

5 błędów w social media

Media społecznościowe: czy płacić za reklamy? Czy promowanie treści w ogóle się nie opłaca? Co sądzę o zakładaniu kont w social media? Jakie mam rady dla przedsiębiorców prowadzących małe i średnie biznesy lub dla osób, które są samozatrudnione?


Media społecznościowe: 5 najważniejszych błędów, jakie popełniamy jako przedsiębiorcy i jako osoby rozwijające swoje biznesy.

Media społecznościowe: po więcej materiałów zapraszam na mój kanał: https://www.youtube.com/channel/UC4GY1dcfGGU6akFYhprBusg

Brak wyznaczonych celów, strategii.

Brak celu w tym, co chcemy osiągnąć, dokąd chcemy dojść i w jaki sposób chcemy działać. Słaba strategia lub jej brak powoduje szereg niespodziewanych komplikacji. To takie działanie na oślep. Wszystkie te rzeczy musimy określić, ponieważ bez tego panuje zupełny chaos.

Z jednej strony zaczynamy działać, przygotowujemy wartościowe artykuł, posty, może nawet dobre. Ludzie zaczną nas czytać. Chwilę później brakuje nam pomysłu na treści. Nie wiemy, co dodać. Wrzucamy treści typu: “Kaweczka, kawunia! Piątek, piątunio!”. Gify i inne pierdoły niepowiązane w żaden sposób z naszą marką, niewnoszące niczego wartościowego.

Żadne z powyższych nie jest złe, pod warunkiem, że jest to spójne. Jeżeli nasz kanał/profil jest typowo lifestylowy, inspiracyjny, motywacyjny itd., to nie ma nic złego w dodawaniu śmiesznych grafik, memów, cytatów motywacyjnych czy podobnych treści.

Jeśli jednak prowadzisz profil naukowy, czy profil swojej firmy, to nie zaśmiecaj go bezwartościowymi wpisami.  Nie oznacza to jednak, że nie możesz na swoim kanale wrzucać luźniejszej treści. Jasne, że możesz! W końcu to twój kanał. Dobrze, aby ta luźna treść była w jakiś sposób powiązana z profilem Twojej firmy. Przykładowo: śmieszna anegdotka, zabawna historia z firmą, czy Tobą w tle.
Wyznaczaj sobie konkretne cele, jakie chcesz osiągnąć. Kiedy nie masz wyznaczonych celów, podejmujesz chaotyczne działania. Na dłuższą metę, nie przynosi upragnionych rezultatów. W konsekwencji często prowadzi do zaniechania jakichkolwiek działań.

Zakładanie kont we wszystkich możliwych mediach społecznościowych.

Ktoś, gdzieś, kiedyś powiedział, że musimy być wszędzie. Musimy być na Facebooku, Instagramie, LinkedIn, Twitterze i TikToku. Po prostu wszędzie! Zakładamy te konta. Masa energii w to idzie, żeby te profile pozakładać, żeby je uzupełnić, żeby one były.

Na początku nawet tam działamy. Działa nasze ego i chcemy być w tych wszystkich miejscach, o których słyszeliśmy na szkoleniu czy od jakiegoś youtubera. Słyszeliśmy o tym, że należy działać w ten sposób i początkowo wydaje nam się to nawet oczywiste. Przecież musimy dać się poznać, więc zakładamy te wszystkie konta.

To jest problem. Długoterminowo nie mając zespołu, nie jesteśmy w stanie robić dobrej jakości treści, dobrze prowadzić mediów społecznościowych w wielu kanałach naraz. Każda z tych platform wymaga osobnej edukacji, dostosowanie się do niej, poznania.  Na każdej z nich działa się nieco inaczej. Choć może wydawać się, że wystarczy napisać np. jednego posta i udostępnić go gdzie się da.

Na dłuższą metę zaczynamy zauważać, że tak to nie działa. Każda z tych platform przyciąga nieco innych użytkowników. Co za tym idzie? Treści muszą być modyfikowane. Na swoim szkoleniu “Marketing w małej firmie” mówię oczywiście o redystrybucji treści, że można pewne treści wykorzystać, ale one zawsze są w jakiś sposób dostosowane do danego medium. To wymaga czasu, mnóstwa czasu. Błędem jest chęć bycia we wszystkich miejscach, szczególnie na początku swojej drogi. Takie rozproszenie generuje kolejne błędy, o których wspomnę w dalszej części wpisu.

Nie zakładaj kont na wszystkich mediach społecznościowych! Możesz docelowo tam być, ale na początku załóż jedno, góra dwa konta. Zacznij tam działać, poznaj je dobrze, zacznij budować zaangażowaną społeczność. Jeśli będziesz miał możliwości, czas i zasoby, pojawisz się w kolejnych miejscach. Na początek MNIEJ znaczy LEPIEJ.

Niechęć do płatnych reklam

Czasami słyszymy, że media społecznościowe to darmowy marketing.

Dawniej może tak było, jednak teraz? Czy jest tak, aby na pewno?

Poświęcasz swój czas oraz finanse na to, aby grafiki były przejrzyste, zachęcające, teksty przyciągały uwagę. Opłacasz kogoś, kto tworzy dla ciebie stronę internetową, landing page lub inną wizytówkę – pamiętaj, że im więcej nas w mediach społecznościowych, tym trudniej zrobić w nich coś za darmo.

Dlaczego należy robić marketing płatny? Dlaczego należy robić kampanie? Przede wszystkim dlatego, że dzisiaj w mediach społecznościowych mamy tragicznie niskie zasięgi. Na Facebooku, im większy fanpage, tym niższe zasięgi. Zasięgi, które mamy w granicach od półtorej do ośmiu/dziesięciu procent. Jednostkom udaje się wykręcać lepsze wyniki. Może mi ktoś za chwilę napisać komentarz: “Jest profil, który ma 15 i 30”. Też widziałem, ale to nie jest średnia całego kanału, czy całego profilu, tylko pojedynczych postów. Też mi się zdarza, ale zdecydowanie częściej zasięgi są o wiele niższe.

Reklamy w większości miejsc są stosunkowo tanie (może poza LinkedIn). W większości mediów społecznościowych jesteśmy w stanie zrobić dotarcie do tysiąca osób za parę, paręnaście złotych.

Jeżeli sobie to przełożymy na koszty naszego czasu, na koszty wykonania wszystkich tych działań, to tak naprawdę po prostu się to OPŁACA. Dawniej skupiałem się najmocniej na tym, aby coś stworzyć. O wiele mniej czasu oraz budżetu poświęcałem na to, aby to później wypromować i sprzedać.

Mniej więcej była to taka proporcja 80 do 20, czyli 80% czasu poświęcałem na to, żeby coś stworzyć. Tylko 20% poświęcałem budżetu i czasu na promowanie tego, na wydanie pieniędzy na promocję tego.

Dzisiaj robię tak, aby te proporcje były odwrotne. Staram się 20% budżetu przeznaczyć na wygenerowanie tego, a 80% czasu i pieniędzy na wypromowanie tych treści. TO PO PROSTU CI SIĘ OPŁACA!

Złe proporcje w podejmowanych działaniach

To złe proporcje sprzedaży do edukacji, inspiracji, contentu, szeroko pojętej wiedzy i innych informacji. Dlaczego piszę, że złe proporcje i nie wskazuję żadnej strony?

Dlatego, że obserwuję dwie skrajności. Z jednej strony bardzo fajne fanpage, które kompletnie nie podejmują prób sprzedaży. Nie mówię o tym, że to musi być bezpośrednio na tym profilu. Często nie ma żadnego odesłania do produktu czy usługi lub doszukanie się tego, graniczy z cudem. Nie oszukujmy się, marek/usług/produktów które nie muszą w żaden sposób zabiegać o klienta jest niewiele. Jak twórcy naszej marki czy produktu możemy sprzedawać na różne sposoby, niekoniecznie przez bezpośrednią sprzedaż. Jednak musimy wiedzieć, w jaki sposób chcemy pomóc swojemu klientowi i dać mu możliwość (w najłatwiejszy, najbardziej przejrzysty sposób) skorzystania z naszych usług czy produktów.

Innym błędem według mnie jest skrajność w drugą stronę. Ciągła, wręcz nachalna sprzedaż. Zdarza mi się obserwować fanpage, profil na Instagramie czy YouTubie, gdzie treści w 80% są typu: „Istniejemy! Jesteśmy najlepsi! Kup u nas! Dzisiaj jest promocja, nigdzie nie znajdziesz lepszego produktu, czy usługi(..)”. Ciężko na takich ‘profullach’ znaleźć cokolwiek innego. Ciężko znaleźć kontent, powód, abym chciał z tą firmą/kanałem zostać. Wchodzę tam i wiem, że jestem tylko po to, aby kupić.

Czy to dobry sposób?

Według mnie nie, ponieważ obecnie klienci chcą czegoś więcej. Jesteśmy w stanie zapłacić dużo, lecz również nasze oczekiwania są większe. Chcemy informacji, ładnych zdjęć, często kupujemy oczami. Ważne jest, aby zachęcić klienta, aby został na dłużej, niż tylko dokonał jednorazowego zakupu. Zachęcić, aby został naszym stałym klientem.

Jednak aby to się stało, musimy dać mu wartość większą, niż tylko sam produkt. O ile przyjemniejsze są profile na które wchodzisz, które cię wciągają, zachęcają, nawet Ci sprzedają, ale robią to w taki sposób, że Ty naprawdę chcesz tam kupić. Chcesz kupić pierwszą, drugą i kolejną rzecz i nie masz poczucia, że kupujesz bo musisz tylko CHCESZ. Czujesz się zaopiekowany jako klient.

Nie raz słyszałem od uczestników moich szkoleń czy na doradztwach: „Marcin, po co mam poświęcać czas na jakieś posty, filmy czy inne działania, które zajmują mi dużo czasu? Potrzebuje sprzedać swój produkt, nic więcej”. Wtedy tłumaczę właśnie na liczbach i pokazuję na przykładach, jak bardzo ważne jest, aby budować wokół siebie zaangażowaną społeczność, która chce z nami być, kupować i polecać nas dalej. Co za tym idzie, dzięki której zwiększamy swoją sprzedaż.

Oczywiście, w mediach społecznościowych, jeżeli podejmujemy działania marketingowo-sprzedażowe, powinna być sprzedaż. Nie ma wątpliwości. To nie jest tak, że nie powinno jej nie być w ogóle. Powinna być ona w umiarkowanym stopniu, powiedzmy 10-20%. Reszta to powinno być budowanie relacji ze społecznością.

Pamiętajcie, że to są MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE. Musimy tam rozmawiać z ludźmi, tworzyć to dla ludzi. Nie dla botów czy robotów. Twórzmy takie relacje, taki content, czyli informację, edukację, żeby osoba po drugiej stronie ekranu była zaangażowana i chciała nas polecać. Oczywiście, możecie tej osobie coś zaproponować, żeby kupiła, zapisała się, tylko w określonych proporcjach, bez popadania w skrajności.

Media społecznościowe: Brak systematyki i regularności działań

Skąd on się bierze? Z braku wyznaczonych celów. Z tego, że na początku chcieliśmy być wszędzie i wszędzie wrzucaliśmy po 15 postów. Po jakimś czasie okazuje się, że nie robimy nic innego, tylko siedzimy w mediach społecznościowych, zamiast robić swój biznes, zamiast sprzedawać.

Na początku byliśmy tylko na jakiś krótki czas przygotowani, żeby rzeczywiście regularnie to robić. Być może nawet przyniosło to pewne efekty, więc siłą rzeczy mając klientów, zaczynamy się skupiać na tych klientach, nie prowadząc równolegle działań marketingowych. Tworzy się tak zwane błędne koło.

Poświęcamy dużo czasu na działania promujące w SM, nie poświęcamy czasu na zaopiekowanie się klientem. W momencie, kiedy wpadnie kilku klientów, jesteśmy podekscytowani i przestajemy tworzyć treści, skupiając się tylko na tych już pozyskanych klientach. I tak w kółko. Sami zamykamy sobie możliwość płynnego działania, właśnie poprzez brak systematyczności, którym jak wcześniej wspomniałem, wiąże się z brakiem wyznaczonego celu i obranej strategii.

Zatrzymując się, zatrzymując swoje działania, powodujesz, że algorytmy w mediach społecznościowych przestają cię promować, czyli nie będą cię wyświetlać, no bo po co?! Będziesz musiał wydawać jeszcze więcej kasy na reklamę.

Do algorytmów musimy starać się dopasować.

Na początku swojej drogi lepszym sposobem jest działanie na dwóch platformach systematycznie, 2-3 wpisy dziennie. Pamiętajmy, nie jesteśmy jeszcze marką tak ogromną, że za działaniami stoi sztab marketerów, copywriterów i innych social media ninja. Wzorujmy się na najlepszych, śledźmy ich, obserwujmy, uczmy się. Jednak nie porównywajmy się do nich i nie starajmy odwzorować ich działań 1:1, bo prawdopodobnie nie przyniesie to oczekiwanych efektów. Jedynie nas zniechęci.

Ze statystyk wiem, że na moich mediach społecznościowych jest większość osób, które są przedsiębiorcze. Takie, które stawiają na swój rozwój, które mają małe i średnie biznesy albo są samo zatrudnione lub myślą nad rozpoczęciem czegoś swojego. Moje rady skierowane są głównie do tych grup.

Media społecznościowe, potrzebujesz pomocy?


Zapraszam Cię także na doradztwo ze mną, chętnie przekażę Ci całą swoją wiedzę: https://marcinkokoszka.com/produkt/doradztwo-biznesowe/

Zapraszam Cię również na moje autorskie szkolenia “Marketing w Małej Firmie” i “Marketing w Małej Firmie PRO”. Cała oferta dostępna tutaj: https://marcinkokoszka.com/sklep-szkolenia/

Możesz zapisać się na szkolenia stacjonarne, możesz skorzystać ze szkoleń w wersji online lub z nagrań z poprzednich szkoleń.

Może chcesz zobaczyć moje nagranie z webinaru na temat 38 błędów w Social Mediach? Znajdziesz je tutaj: https://marcinkokoszka.com/produkt/38-bledow-w-mediach-spolecznosciowych-nagranie-z-webinaru/

Możesz skorzystać także mojego autorskiego 12 tygodniowego Programu Rozwoju Twojej Firmy: https://marcinkokoszka.com/produkt/12-tygodniowy-program-rozwoju-twojej-firmy-pakiet-podstawowy/

Zamów książki i się przekonaj, co jeszcze mogę dla Ciebie zrobić:
1. M. Kokoszka, K. Rowińska „Coaching wart milion” https://marcinkokoszka.com/produkt/ksiazka-coaching-wart-milion/
2. M. Kokoszka „Rozwiń Swoją Firmę! Wskazówki Seryjnego Przedsiębiorcy: https://marcinkokoszka.com/produkt/ksiazka-rozwin-swoja-firme-wskazowki-seryjnego-przedsiebiorcy/

Jeśli nie chcesz aby umknęły Ci nowości, ciekawe wydarzenia czy po prostu, chcesz się ciągle rozwijać, zapisz się na mój Newsletter. Dzięki niemu zawsze w pierwszej kolejności dowiesz się o terminach webinarów oraz o najlepszych ofertach przygotowanych dla zapisanych osób.

Zostaw komentarz